Z porządku obrad dzisiejszej sesji Rady Miasta Chełm zdjęty został projekt uchwały zakładający, że autobusy i busy obsługujące połączenia podmiejskie i pozamiejskie będą mogły zatrzymywać się tylko na jednym przystanku w mieście – w pobliżu ronda przy Kamenie. Ta propozycja spotkała się z falą krytyki zarówno przewoźników, jak i pasażerów dojeżdżających do Chełma autobusami i busami.
Pod naszą publikacją informującą o tym, że podczas sesji 27 maja Rada Miasta Chełm zajmie się takim projektem uchwały, pojawiło się mnóstwo – w zdecydowanej większości krytycznych – komentarzy wskazujących, że pomysł jest szkodliwy, absurdalny i arogancki wobec osób dojeżdżających transportem zbiorowym do Chełma. Pasażerowie spoza miasta pytali, jak w takim przypadku mieliby dalej dostać się do szkoły, pracy, szpitala czy Gmachu. Piechotą, taksówką, autobusami CLA, które nie kursują przecież tak często?
Przewoźnicy z Chełmskiego Stowarzyszenia Przewoźników Bus-Chełm już wcześniej wystosowali w tej sprawie list do lokalnych parlamentarzystów, radnych sejmiku województwa, powiatu chełmskiego i miasta Chełma z apelem o wsparcie i zaangażowanie się w zablokowanie tej – jak określają – absurdalnej i szkodliwej społecznie uchwały. Zwracali m.in. uwagę, że ograniczenie możliwości zatrzymywania się wszystkich autobusów i busów (poza CLA) do jednego przystanku wprowadzi ogromne zamieszanie komunikacyjne i sparaliżuje w godzinach szczytu ruch w okolicach Kameny.
Dobra wiadomość dla przewoźników i pasażerów jest taka, że proponowane przez władze Chełma rozwiązanie przynajmniej na razie nie wejdzie w życie. Projekt uchwały nie stanął na dzisiejszej sesji – został zdjęty już na etapie opiniowania przez Komisję Porządku Publicznego i Mienia Komunalnego RM Chełm. Już na wstępie obrad radny Marek Sikora (KR KO), przewodniczący komisji, poinformował, że do rady złożono wniosek o zdjęcie punktu z porządku posiedzenia. Jak podano w uzasadnieniu, do urzędu wpłynęło wiele głosów wyrażających wątpliwości wobec proponowanych rozwiązań, co wymaga dodatkowej analizy i doprecyzowania zapisów. Radni jednogłośnie zgodzili się zdjąć projekt z porządku obrad, ale padły pytania o to, czym kierowało się miasto, proponując zmiany i była na ten temat ożywiona dyskusja…
Więcej w papierowym wydaniu „Nowego Tygodnia”. (w)




