Chełmianie nie chcą fabryki raka!

„Stop fabryce raka!”, „Asfalt do Zamościa”, „Chcemy zdrowo żyć, nie chcemy fabryki raka w Chełmie”, „Chcemy czyste powietrze” – z takimi i innymi jeszcze hasłami ponad 100 osób przeszło ulicami Lwowską i Lubelską w proteście przeciwko budowie wytwórni masy bitumicznej w Chełmie. Pod urzędem miasta protestujący złożyli petycję do prezydenta Jakuba Banaszka. Dzień wcześniej inwestor poinformował, że zmieni lokalizację, ale chełmianie nie chcą, by taki zakład powstał na terenie miasta.

Akcja protestacyjna, która odbyła się w piątek, 11 października, to inicjatywa mieszkańca osiedla Rejowiecka – Radosława Kosikowskiego oraz stowarzyszenia „WeRwA”. Na deptaku zebrało się ponad 100 osób, głównie mieszkańcy osiedla i właściciele ogródków działkowych przy ul. Ceramicznej. Wielu z nich założyło na usta maseczki.

„Precz z fabryką raka”, „Życie tak, asfaltownia nie”, „Wytwórnia asfaltu w Chełmie = rak” i innymi hasłami, niosąc trumnę z napisem „Ś.P. Czyste powietrze”, przeszli ulicą Lwowską. Następnie na placu Łuczkowskiego odczytali petycję do prezydenta Jakuba Banaszka i ruszyli przed budynek chełmskiego magistratu, oczekując na spotkanie z włodarzem miasta. W tym czasie prezydent był jednak zaangażowany w organizację konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Mieszkańcy zaadresowaną do prezydenta petycję złożyli w biurze podawczym.

Chełmianie protestują przeciwko budowie wytwórni asfaltu, która miała powstać na terenie po byłym „Technobudzie” przy ul. Ceramicznej. Miała, bo 10 października, a więc dzień przed manifestacją, inwestor wysłał do prezydenta Banaszka pismo, w którym poinformował, że w wyniku prowadzonych z miastem rozmów podjął decyzję o ulokowaniu fabryki w innym miejscu. Zmianę lokalizacji argumentował kontrowersjami, które wzbudza inwestycja.

W piśmie do prezydenta mieszkańcy napisali, że inwestycja jest zagrożeniem dla całego miasta i nie powinna tutaj powstać. Uzasadniali, że planowany zakład sąsiaduje z zabudową domów jednorodzinnych i wielorodzinnych, kąpieliskiem „Glinianki”, przychodnią rehabilitacyjną oraz przedszkolem i szpitalem. Według nich uruchomienie fabryki spowoduje emisję zanieczyszczeń pyłowo-gazowych, powstających w trakcie produkcji. – Technologia oparta jest o proces spalania, co spowoduje zwiększoną emisję zanieczyszczeń pochodzenia węglowodorowego i będzie miało negatywny wpływ na jakość powietrza atmosferycznego. Niesie to zagrożenie dla naszego życia i zdrowia.

W razie awarii może nastąpić uwolnienie trujących substancji do otoczenia, a wchłonięte przez skórę i drogi oddechowe stanowią bezpośrednie niebezpieczeństwo dla człowieka. Mogą się również odkładać w postaci pyłów, niszcząc środowisko i zanieczyszczając zasoby wody, przez co mieszkańcy żyjący na skażonym terenie będą powoli, regularnie zatruwani – napisali m.in. w liście do prezydenta Jakuba Banaszka.

Protestujący podnosili również kwestię zniszczenia nawierzchni ulic Rejowieckiej, Szpitalnej i Ceramicznej przez ciężkie samochody. Zaapelowali też do prezydenta o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, by w przyszłości nie mogły powstać żadne inwestycje negatywnie oddziaływujące na zdrowie i życie mieszkańców. – Liczymy na to, że prezydent wysłucha naszego apelu.

Mieszkańcy odnieśli się też do decyzji inwestora. Uważają, że taki zakład nie powinien powstać na terenie miasta. Są zdania, że asfaltownie mogą funkcjonować poza miastem, z daleka od zabudowań. Chełmianie zapowiadają protest do skutku.

Wytwórnię masy bitumicznej zamierza wybudować firma „Drogmost” spod Zamościa. Obecnie stara się o wydanie decyzji środowiskowej. Jak ustaliliśmy, sporządzony na jej zlecenie raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko niemal wcale nie odnosi się do znajdujących się w bliskiej odległości od terenu, na którym miała powstać asfaltownia, ogródków działkowych i kąpieliska „Glinianki”.

Właściciel „Drogmostu” wcześniej taką samą inwestycję próbował ulokować m.in. w gminie Krasnystaw (Krupe, Bzite) lub gminie Siennica Różana, ale opór mieszkańców był tak duży, że władze samorządowe w obu gminach na to nie zezwoliły. Zastanawiające jest natomiast, dlaczego dotąd nie wybudował fabryki w Mokrem czy w miejscowości Hubale, gdzie ma siedziby swojej firmy… (ps)