Chełmscy strażacy gaszą wielki pożar lasów pod Biłgorajem

Na terenie Roztocza od wczoraj trwa akcja gaszenia rozległego, pożaru, który strawił już ponad 400 hektarów lasów i pochłonął jedną ofiarę śmiertelną – pilota samolotu uczestniczącego w akcji. W działania ratownicze zaangażowani są również strażacy z Chełma.

Pożar wybuchł 5 maja około godziny 15 w rejonie miejscowości Kozaki w gminie Łukowa. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się na znaczny obszar kompleksu leśnego. Jak ustalił Tygodnik „Nowa Gazeta Biłgorajska”, żywioł objął już około 480 hektarów powierzchni. W trakcie akcji gaśniczej doszło do tragicznego zdarzenia. W Nadleśnictwie Józefów w powiecie biłgorajskim rozbił się samolot biorący udział w gaszeniu pożaru. Pilot maszyny zginął na miejscu.

W działaniach ratowniczo-gaśniczych uczestniczy obecnie 101 zastępów straży pożarnej oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Do akcji skierowano także strażaków z Chełma – dwa zastępy, które wspierają działania prowadzone na miejscu. Jak informowano podczas odprawy w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, sytuacja została opanowana, jednak wciąż istotnym zagrożeniem pozostaje wiatr, który może sprzyjać dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.

Na części terenu powiatu biłgorajskiego obowiązuje alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, zalecający m.in. zamykanie okien ze względu na duże zadymienie. Zapach spalenizny od kilkunastu godzin jest odczuwalny także w Chełmie, co – jak wskazują mieszkańcy – może mieć związek z pożarem na Roztoczu. (w, fot. PSP | Facebook)