Chełmskie bez Mojej Wody

Mieszkańcy powiatu chełmskiego wnioski do programu Moja Woda muszą składać w Krasnymstawie. Biura projektu, które rozsiane są po całym województwie, zabrakło w Chełmie, bo starosta nie udostępnił lokalu Wojewódzkiemu Funduszowi Ochrony Środowiska, który rozdziela pieniądze. – To był błąd urzędnika, który chcemy naprawić – tłumaczą teraz w powiecie.

Od 1 lipca można składać wnioski o dotację do budowy przydomowych zbiorników i instalacji na deszczówkę w ramach programu Moja Woda. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska pokrywa do 5 tys. zł (80 proc. kosztów inwestycji) wydatków na zbiorniki, przewody, elementy nawadniające i inne urządzenia niezbędne do stworzenia przydomowych instalacji zbierających, magazynujących a potem wykorzystujących wodę opadową do np. podlewania trawników czy ogrodów.

Informacji o programie i zasadach ubiegania się o dotację udzielają pracownicy biur utworzonych na potrzeby wcześniejszego programu WFOŚiGW, tj. „Czyste Powietrze”. Do nich można też składać wnioski o dotację. Ale chociaż w województwie lubelskim biur „Czystego Powietrza” nie brakuje, to okazuje się, że nie ma takiego w Chełmie.

– Na liście miast, które mają takie biura, są wszystkie byłe miasta wojewódzkie, jak Zamość czy Biała Podlaska i wiele mniejszych, jak Biłgoraj, Ryki, Hrubieszów czy Krasnystaw – zauważył nasz Czytelnik. – I bardzo dobrze, ale to chyba wstyd, że nie ma Chełma. Mieszkam w Rudzie-Hucie i z dokumentami muszę jechać do Krasnegostawu. Dlaczego Fundusz nie pomyślał o jednym z większych powiatów i nie otworzył tu biura?

WFOŚiGW od razu zareagował na sugestie mieszkańców. – W związku z tymi sygnałami przeanalizujemy sytuację i postaramy się znaleźć rozwiązanie, które usatysfakcjonuje mieszkańców powiatu chełmskiego – zapowiada Marek Wieczerzak, rzecznik prasowy WIOŚiGW w Lublinie.

Rzecznik przypomniał jednak, że inicjatywa nawiązania współpracy Funduszu z samorządami powiatów dotycząca otwierania biur „Czystego Powietrza” wyszła już w 2018 roku od ówczesnego ministra środowiska Henryka Kowalczyka.

– WFOŚiGW ma ograniczone środki finansowe, dlatego biura działają w lokalach udostępnionych przez starostów na zasadzie użyczenia. Do współpracy przy realizacji tego pomysłu zaproszeni zostali wszyscy starostowie z województwa lubelskiego, w tym starosta chełmski, który jednak nie odpowiedział na tę inicjatywę – mówi M. Wieczerzak.

Zupełnie inaczej współpraca Funduszu układa się z miastem Chełm.

– Dzięki współpracy z prezydentem Jakubem Banaszkiem w Urzędzie Miasta Chełm otwarte zostało biuro do spraw termomodernizacji. Powstało z myślą o tych, którzy chcą skorzystać z programu „Czyste Powietrze”. Pracuje w nim osoba przeszkolona przez Fundusz, która pomoże wypełnić wniosek – mówi rzecznik Funduszu i dodaje, że w tej chwili mieszkańcy powiatu chełmskiego, którzy chcą złożyć wniosek, mogą odwiedzić najbliższe biuro „Czystego Powietrza” w sąsiednim Krasnymstawie. Dokumenty mogą też wysłać pocztą.

Co na to w powiecie? Po sprawdzeniu korespondencji wicestarosta Jerzy Kwiatkowski przyznał, że faktycznie Fundusz zwrócił się do powiatu w tej sprawie. – Ale utknęła ona w wydziale rolnictwa u byłej już dyrektor – mówi J. Kwiatkowski, który stara się tłumaczyć starostę Piotra Deniszczuka, że prawdopodobnie o prośbie Funduszu nawet nie wiedział. – Zawinił urzędnik. My jesteśmy otwarci na współpracę.

Zwłaszcza w takich sprawach, w których zainteresowanie mieszkańców programem jest tak ogromne. Chętnie podejmiemy współpracę i naprawimy to zaniedbanie. Pomimo tego, że nie mamy własnych lokali, bo wynajmujemy pomieszczenia od Urzędu Wojewódzkiego, to – żeby ułatwić mieszkańcom skorzystanie z programu – zorganizujemy coś.

O efektach naprawiania błędów natychmiast poinformujemy naszych Czytelników. (bf)