Chroń nas od gromu…

Maryja, przedstawiona jako delikatna dziewczyna w błękitnej, zwiewnej szacie, trzyma zapaloną długą świecę. Za nią widać wiejskie domostwo, a przed nią sforę wilków, które Matka Boża skutecznie odpędza od ludzkiej siedziby. Scena pochodzi z obrazu Piotra Stachiewicza, który tak właśnie przedstawił Maryję jako patronkę święta w polskim Kościele katolickim zwanego Matki Boskiej Gromnicznej. Przypada ono 2 lutego.


Wspomniany obraz pochodzi z końca XIX w. i był malowany przez artystę w ramach cyklu „Legendy o Matce Boskiej”. Reprodukowany potem za pomocą technik graficznych, był masowo kupowany przez ludność wiejską jako element dekoracji domów. Obraz przypominał bowiem o Tej, która broni przed nieszczęściem: przede wszystkim od burzy, czyli od gromów (stąd nazwa MB Gromnicznej), które w jednej niemal chwili mogły zniszczyć cały dorobek chłopskiej rodziny, ale też, ufano, od ataków hord wilków czy innych nagłych zagrożeń. Należało więc w chwili niebezpieczeństwa zapalić świecę gromniczną i modlić się. Tę samą świecę, nazywaną „gromnicą”, palono przy umierającym lub właśnie zmarłym członku rodziny.
W Polsce do kościoła świecę tę przynoszono 2 lutego, w święto Ofiarowania Pańskiego, na pewno już w X stuleciu. Święcono ją podczas liturgii, a potem w domach zapalano ją w tych wcześniej wymienionych okolicznościach, stąd święto Ofiarowania nazywa się wciąż tradycyjnie w Polsce świętem Matki Bożej Gromnicznej.

Spotkanie z ludem, także pogańskim

Samo zaś święto towarzyszy chrześcijanom, jak to się mówi, od niepamiętnych czasów. Zostało ustanowione na pamiątkę przyniesienia małego Jezusa po czterdziestu dniach od urodzin przez Jego Matkę i św. Józefa do świątyni. Według nakazów prawa mojżeszowego należało zawsze tak postąpić z pierworodnym synem, którego symbolicznie ofiarowywano Bogu. Scenę tę opisuje św. Łukasz (2, 22-32): „Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według prawa mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.” Świadkami zdarzenia byli także: starzec, „prawy i pobożny” Symeon oraz prorokini Anna.
Od IV w. święto to obchodzono w Jerozolimie jako „Spotkanie Pańskie”, ponieważ wtedy mały Chrystus spotyka się ze swoim ludem bożym. Ze względu na posiadaną przez Chrystusa ludzką naturę jest to zarazem symboliczne ukazanie – przez ofiarowanie Dziecka w bożej świątyni – całkowitego oddania i posłuszeństwa wobec Boga.
Podczas tej uroczystej dla Maryi, św. Józefa i Dzieciątka chwili starzec Symeon, któremu Duch Boży objawił, że nie umrze, aż zobaczy Mesjasza, Syna Bożego, wziął na ręce małego Jezusa i powiedział: „Światłość na oświecenie pogan i na chwałę Izraela” (Łk 2, 32). W ten sposób wskazał na Jezusa jako na dar Boga, który Ten ofiarował, by zbawienie stało się możliwe zarówno dla Izraelitów jak i pogan. Jednocześnie słowa te zapisane w Ewangelii według św. Łukasza przyczyniły się do rozwoju symboliki światła, która towarzyszy świętu Ofiarowania od co najmniej tysiąca pięciuset lat. Z końcem V stulecia w Rzymie znane były już procesje z zapalonymi świecami, a od X w. na pewno upowszechnił się zwyczaj święcenia świec.
Ofiarowanie Pańskie obchodzą 2 lutego zarówno katolicy, jak protestanci, a w Polsce dodatkowo Kościół mariawitów, starokatolicki i polskokatolicki. Obchodzą go też wyznawcy prawosławia, z tym że święto przypada w Cerkwi prawosławnej w dniu 15 lutego. Nazywane „Spotkaniem Pańskim” należy do jednego z dwunastu głównych świąt obchodzonych w Cerkwi. Tego dnia od ponad dwudziestu lat (od 1992 r.) obchodzony jest również Światowy Dzień Młodzieży Prawosławnej.
Święto Ofiarowania Pańskiego tradycyjnie kończy czas, w którym śpiewamy kolędy i organizujemy w Polsce (oraz na całym świecie przez Polonię) tzw. spotkania opłatkowe.
Monika Skarżyńska