Cięcia przed nowym startem

Wyższa Szkoła Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej zakończyła działalność – gruchnęła pogłoska przed tygodniem. – Wręcz przeciwnie! Mamy nowych, poważnych udziałowców i planujemy rozwój – zapewnia rektor uczelni dr Michał Gołoś. Ale część kadry podobno nie przystała na nowe warunki pracy, a niektórzy poszli nawet do sądu.

Coś niepokojącego dzieje się w WSSMiKS w Chełmie. Podobno cała kadra dydaktyczna dostała wypowiedzenia z pracy. Plotkuje się, że może szkoła ogłosiła upadłość, albo zakończyła swoją działalność. Nie wiadomo, co będzie ze studentami, którzy szykują się przecież do obrony prac magisterskich i licencjackich. Jeśli nie uda im się zdać egzaminów w szkole, to przepadnie im cała nauka i włożone pieniądze – taką informację dostaliśmy w minionym tygodniu.

Ale okazało się, że dziekanat szkoły pracuje normalnie. Jego kierownik zapewniła, że szkoła funkcjonuje i obsługuje studentów. Przyznała, że zmienił się organ prowadzący, ale po szczegóły odesłała do rektora uczelni.

Do tej pory szkołę prowadziła spółka Edustero, której właścicielem był rektor WSSMiKS, dr Michał Gołoś. – I nic się w tej kwestii nie zmieniło – zapewnia rektor. – Spółka nadal jest organem prowadzącym, ale od marca ma nowych udziałowców, którym przekazałem uprawnienia założycielskie. Nadal szkoła funkcjonuje pod swoją nazwą, w dotychczasowej siedzibie, z tym samym wpisem do rejestru uczelni publicznych i tutaj nic się nie zmieni.

Nowi, większościowi udziałowcy spółki mieli swoje pomysły na funkcjonowanie szkoły i obsadę pracowników. – Ale w marcu, zaraz po tym jak udziałowcy weszli do spółki, wybuchła epidemia, która rozbiła cały system edukacyjny w Polsce – mówi M. Gołoś. – Dla przetrwania konieczna była modyfikacja planów i, tak jak w przypadku wielu firm, szukanie oszczędności.

Kierownictwo spółki wręczyło wypowiedzenia pracownikom dydaktycznym, którzy przeszli na prowadzenie zajęć on-line. Rektor wydał zarządzenie o ograniczeniu czasu bezpośredniego kontaktu ze studentami do 30 proc. Wykładowcom, którzy mieli etaty, zaproponowano inne umowy m.in. o dzieło i zlecenia. Część osób się zgodziła, część nie. Wśród tych ostatnich są także wykładowcy, którzy prowadzili seminaria i przygotowywali studentów do egzaminów magisterskich. Wypowiedzenia obowiązują do końca czerwca, a egzaminy zaplanowano później. Odbędą się?

– Od marca pracujemy na innych zasadach. Naukę tylu przedmiotów, ilu można, kontynuujemy on-line, a ministerstwo zgodziło się by na ostatnich rocznikach dyplomowych organizować zajęcia bezpośrednie – mówi rektor. – I robimy je przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności. Dlatego nie ma żadnego zagrożenia, jeśli chodzi o formę zakończenia nauki i egzaminy. Tym bardziej, że minister szkolnictwa wyższego przedłużył cały proces edukacyjny do końca września.

Wszystkie egzaminy i zaliczenia będą prowadzone w formie on-line albo face to face. – Do 15 lipca pierwsza część egzaminów będzie finalizowana a kolejne będą wynikały z przygotowania studentów do obrony – mówi rektor. – Nikomu nie zależy na zamykaniu czy wygaszaniu szkoły. A wejście nowych udziałowców do spółki świadczy tylko o tym, że próbujmy szukać nowych możliwości rozwoju.

Niegdyś w WSSMiKS uczyło się około 1500 studentów. Dzisiaj jest ich około 300. – Nasza uczelnia ma uprawnienia ośrodka szkolącego operatorów pojazdów bezzałogowych (dronów) i będziemy się w tym kierunku rozwijać – zapowiada dr Gołoś.

Pomóc mają nowi właściciele, którzy mają potencjał i doświadczenie w branży edukacyjnej. Prowadzą w Warszawie Wyższą Szkołę Nauk Pedagogicznych, Szkołę Główną Krajową i Instytut Studiów Podyplomowych. W chełmskiej szkole, na różnych umowach, pracuje obecnie około 40 osób. (bf)