Ciemność pogrąża Marcelinkę

Stan zdrowia 12-letniej Marcelinki, która czeka na operację ratowania wzroku, pogarsza się. Kolejne zdrowotne komplikacje odkładają zabieg i wpędzają dziewczynkę w bezpowrotną ciemność.

Los dotkliwie doświadcza 12-letnią Marcelinkę ze Strachosławia. Dziewczynka po nieszczęśliwym wypadku sprzed sześciu lat straciła bezpowrotnie wzrok w lewym oku. Teraz traci wzrok w drugim. Lekarze z Katowickiego Centrum Onkologii podjęli się zabiegu, który uratować miał dziecko przed całkowitą ślepotą. Termin operacji kilkukrotnie przekładano. W czerwcu br. dziewczynka trafiła do chełmskiego szpitala z powodu uszkodzenia błony bębenkowej ucha oraz zakażenia gronkowcem złocistym, co zablokowało zabieg w Katowicach. Urzędnicy z gminy Kamień sugerowali, że matka dziewczynki może niedostatecznie się nią opiekować i stąd mogły pojawić się komplikacje zdrowotne, które uniemożliwiły operację okulistyczną. Pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kamieniu wystąpili do sądu z wnioskiem o wgląd w sytuację rodziny i ewentualne ustanowienie kuratora. Barbara Sobczuk, mama Marcelinki, była rozżalona tą sytuacją. Urzędnicy zapewniają, że nie chcą zaszkodzić, tylko pomóc rodzinie chorej dziewczynki.
– Dostaliśmy pieniądze na zatrudnienie asystenta rodziny – mówi Iwona Mendel, kierownik GOPS w Kamieniu. – Chcielibyśmy, aby objął on wsparciem rodzinę Marcelinki. Mamy nadzieję, że jej mama się zgodzi, bo wcześniej odmawiała. Asystent to pracownik społeczny, który pomaga rodzinom, w których występują różnego rodzaju problemy. Osoba taka pomaga w organizacji np. prac domowych, ale rodzina musi wyrazić na to zgodę.
Pani Barbara Sobczuk udowodniła, że jest otwarta na współpracę i zgodziła się na pomoc asystenta. Tym samym poprawiła napięte ostatnio stosunki z urzędnikami. Wsparcie będzie potrzebne. Ostatnio u Marcelinki znowu wystąpiły problemy zdrowotne. Przy wizycie kontrolnej u lekarza okulisty okazało się, że w prawym oku, które miało być operowane, doszło do zapalenia błony naczyniowej. Schorzenie jest zaawansowane.
– Znowu doszło do komplikacji – mówi ze łzami w oczach mama Marcelinki. – Z okiem córki jest coraz gorzej. W przyszłym tygodniu mamy umówioną konsultację w szpitalu w Lublinie. Mają zebrać się profesorowie i podjąć decyzję, co dalej. Modlę się, aby uratowali wzrok mojego dziecka.
Trzymamy kciuki za Marcelinkę. Oby po kolejnych konsultacjach lekarskich doszło zabiegu, który zakończyły się powodzeniem i uratuje dziewczynkę przed ciemnością. (mo)