Cienko widziana niebieska linia

– Nie ma pani patentu na wszechwiedzę, proszę wysłuchać radnych – napomniała radna Ewa Suchań szefową Wydziału Spraw Społecznych UM Chełm Jolantę Gierasimiuk, która sceptycznie przyjęła pomysł uruchomienia telefonicznej „niebieskiej linii” dla ofiar domowej przemocy.

Podczas komisji rodziny, zdrowia i ochrony środowiska RM w Chełmie Jolanta Gierasimiuk, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych UM Chełm, podsumowała działania podjęte w ramach Miejskiego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz Ochrony Ofiar Przemocy w Rodzinie na lata 2013-2015. Po wysłuchaniu sprawozdania radny Paweł Białas stwierdził, że w Chełmie przydałaby się „niebieska linia” dla ofiar przemocy domowej, które potrzebują wsparcia, ale z różnych powodów nie chcą od razu zgłaszać swojego problemu na policję.
– Chodzi o to, aby się nie bać zgłaszać tego typu spraw – stwierdziła dyrektor Gierasimiuk. – Uważam, że nie ma potrzeby tworzenia „niebieskiej linii”. Można zgłosić się z problemem na przykład do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie albo zadzwonić bezpośrednio na policję.
Wypowiedź dyrektor Gierasimiuk nie spodobała się radnej Ewie Suchań.
– Proszę nie mówić, że należy mieć odwagę, aby zgłaszać przypadki przemocy domowej, bo to nie takie proste – stwierdziła radna Suchań. – Ludzie obawiają się na dzień dobry dzwonić na policję. Zresztą nie możemy tego problemu przerzucać na policję. Chodzi o to, aby kobieta mogła anonimowo zadzwonić i porozmawiać z kimś o swojej sytuacji, poradzić się. Najlepiej, aby taka „niebieska linia” działała całą dobę w ramach Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Chełmie.
Dyrektor Gierasimiuk co prawda stwierdziła, że rozważy tę propozycję, ale zabrzmiało to na tyle nieprzekonująco, że rozsierdziło radną Suchań.
– Proszę nie kiwać głową i posłuchać tego, co radni mają do powiedzenia. To nie jest tak, że ma pani patent na wszechwiedzę, bo pracuje pani w wydziale spraw społecznych. Każdy z nas ma jakieś doświadczenia – skarciła urzędniczkę radna.
Dyrektor Gierasimiuk zapewniła, że patentu na wszechwiedzę nie ma, ale do potrzeby zakładania „niebieskiej linii” najwyraźniej nie została przekonana. (mo)