CLA toną w długach

fot. cla

Dramatyczna sytuacja w kolejnej miejskiej spółce. Chełmskie Linie Autobusowe mają ponad 6,5 mln zł zobowiązań. Samych pożyczek, zaciągniętych w instytucjach finansowych, spółka ma do spłaty 3,4 mln zł. CLA do końca minionego roku miały zapłacić 830 tys. zł za paliwo, ale nie miały pieniędzy i dług rośnie. Kilkunastoletnie autobusy zimą spalają nawet 50 litrów oleju napędowego na 100 km, wożąc od 2 do 4 osób na 1 km.

Chełmskie Linie Autobusowe od kiedy działają, nigdy nie wypracowały zysku, ale też nie do tego celu ta spółka ponad 20 lat temu została powołana. Świadczą konkretną usługę na rzecz mieszkańców Chełma, za którą dostają rekompensatę z budżetu miasta. Spółka od lat jednak boryka się w ogromnymi problemami finansowymi. Jej obecna sytuacja, zdaniem nowego prezesa, Mariusza Chudoby, jest jednak dramatyczna.

CLA posiadają 37 autobusów, z czego 18 na własność, a 19 w najmie długoterminowym. Blisko połowa ma pełną lub częściową klimatyzację. Latem pojazdy spalają do 39 litrów ropy na 100 km, zimą natomiast nawet 50 litrów! W każdy dzień powszedni po chełmskich ulicach porusza się od 28 do 30 autobusów, które w sumie pokonują około 4 700 km. W soboty kursów jest mniej i samochody CLA przejeżdżają 2 200 km, zaś w niedziele – 1 800 km.

Każdego roku spółka notuje jednak spadek przychodów ze sprzedaży biletów. Zdaniem prezesa Chudoby, wynika to m.in. ze zmniejszającej się liczby mieszkańców Chełma oraz tego, że w mieście przybywa zmotoryzowanych osób. – Mamy autobus wyposażony w urządzenie do liczenia liczby pasażerów. Jeździł na różnych trasach. Były jednostkowe kursy po 90 pasażerów, ale też mieliśmy takie, które na całej trasie przewiozły jedną lub dwie osoby – wyjaśnia Mariusz Chudoba.

– Mimo mniejszych wpływów do kasy ze sprzedaży biletów w 2018 roku koszty związane z wypłatą wynagrodzeń wzrosły o 500 000 zł. Przybyło też siedem etatów, dwóch kierowców, dwóch pracowników administracji i trzech obsługi, co wiąże się z dodatkowymi 300 000 zł rocznie na płace i pochodne dla tych osób.

Chełmskie Linie Autobusowe toną w długach. Prezes Chudoba przewiduje, że spółka za 2018 rok będzie miała stratę w wysokości 1,65 mln zł. CLA mają zobowiązania wymagalne. Do końca minionego roku miały zapłacić za paliwo 830 000 zł, ale ze względu na brak pieniędzy długu nie uregulowały do dziś. Rosną też zobowiązania z tytułu zaciągniętych pożyczek. – Spółka była już w tak ciężkiej sytuacji, że żaden bank nie chciał udzielić jej kredytu, dlatego pożyczki brano w instytucjach finansowych.

Zadłużenie z tego tytułu to 3,4 mln zł, z czego 1,5 mln zł musimy spłacić do 30 stycznia – tłumaczy Mariusz Chudoba. – Za wynajem 19 autobusów musimy oddać 1 256 000 zł do marca 2021 r. Tylko w tym roku do spłaty mamy 944 tys. zł. Łączne zobowiązania spółki na koniec 2018 roku to 6,5 mln zł!

Mariusz Chudoba szykuje program naprawczy CLA. Zmianom mogą ulec trasy poszczególnych linii. W tej sprawie prezes spółki i prezydent Chełma Jakub Banaszek chcą spotkać się z mieszkańcami w najbliższy piątek 1 lutego o 17.00 w budynku urzędu miasta przy ul. Lubelskiej 65. – Chcemy przedyskutować ten temat z chełmianami, którzy na co dzień korzystają z miejskiej komunikacji – mówi J. Banaszek. (s)