Co dalej z MdM

Program Mieszkanie dla Młodych w 2016 r. zyskał na popularności do tego stopnia, że już
w marcu skończyły się środki przeznaczone na ten rok. To nie zatrzymało chętnych na rządową dopłatę do zakupu rodzinnego lokum: 50 proc. puli na 2017 r. zostało rozdysponowane już do lipca! Dopiero w styczniu zostanie odblokowana druga połowa budżetu na przyszły rok.

Czy jest sposób, by szybko skorzystać z rządowego programu?
W związku z tym, że budżet Mieszkania dla Młodych na 2016 r. wyczerpał się już w marcu, środki na kolejny rok stały się głównym celem kredytobiorców. Młodzi Polacy, którzy decydują się na zakup mieszkania od dewelopera, wybierają oferty na wczesnym etapie budowy. Program MdM daje im szansę na rezerwację środków na wkład własny rok lub dwa lata przed przeprowadzką do nowego lokum. Popularność rządowego dofinansowania była tak duża, że w lipcu zamrożono 50 proc. pozostałego budżetu na 2017 r., by uruchomić go ponownie od stycznia.

Kto pierwszy, ten lepszy?

– Wszystko wskazuje na to, że kwota 373 mln zł zostanie wykorzystana w pierwszych miesiącach roku. W 2016 r. 365 mln zł wystarczyło tylko do 15 marca. Nie ma możliwości „rezerwacji kolejki”. Wszyscy zainteresowani zakupem mieszkania z dopłatą mogą składać wnioski jeszcze przed zakończeniem tego roku. Jeśli weryfikacja kredytobiorcy przebiegnie bez problemu, a zdolność kredytowa pozwoli na uzyskanie kredytu hipotecznego, wniosek o rządową dopłatę będzie czekał na odblokowanie puli na rok 2017: do 2 stycznia. – wyjaśnia Marta Sewerynek-Otwinowska, dyrektor Działu Analiz Futuro Finance. Po tej dacie warto również być w stałym kontakcie z doradcą finansowym. Przed złożeniem dokumentów kredytowych można zwrócić się do niego z prośbą o informacje dotyczącą aktualnego limitu MdM. Banki otrzymują od BGK raporty wskazujące, ile środków zostało wykorzystanych w ramach programu i ile jest ich w danym momencie. Te wskazówki pozwalają mniej więcej określić szansę na skorzystanie z ostatnich środków Mieszkania dla Młodych w 2017 roku.

Na jakim etapie można złożyć wniosek o dopłatę?

Każda instytucja finansowa ma inne procedury związane z udzielaniem kredytów hipotecznych. Niektóre banki we wstępnym etapie wymagają złożenia jedynie wniosku kredytowego – bez wniosku o dofinansowanie w ramach MdM. Jeśli wstępna decyzja jest pozytywna, dopiero wtedy klient podpisuje druk do Banku Gospodarstwa Krajowego. Inną możliwością jest złożenie go razem z kompletem dokumentów kredytowych. Jeśli kupujący mieszkanie stara się o kredyt w tym samym czasie w trzech różnych bankach i z każdego zostanie wysłany wniosek o MdM, to pod uwagę brany będzie tylko ten, który wpłynął jako pierwszy, a kolejne będą automatycznie odrzucane. Aby temu zapobiec, w momencie składania dokumentów w kilku bankach, należy poinformować o takiej sytuacji. Wtedy specjalista zasugeruje wnioskowanie jedynie o kredyt hipoteczny: to sposób na poznanie kilku ofert finansowania zakupu nieruchomości i szansa na wybór tej najkorzystniejszej. Dopiero po otrzymaniu decyzji wstępnej i zaakceptowaniu jej warunków, doradca wraz z klientem sporządzają dokument do BGK. Należy pamiętać o tym, że każda oferta kredytowa ma określony czas dostępności, dlatego nie ma możliwości, by złożyć wniosek z późniejszą datą.
Do 20 listopada w ramach Mieszkania dla Młodych zawarto ponad 73 tys. umów kredytowych. Rządowy program nabrał tempa dopiero pod koniec roku 2015, a w 2016 r. osiągnął szczyt popularności. Wpłynęło na to szereg czynników: dopasowanie limitów do rynkowych realiów, korzystne ceny nieruchomości u deweloperów, włączenie do MdM rynku wtórnego oraz informacja o zakończeniu dopłat w 2018 roku.
W związku z tym, że wkład własny, wymagany przy staraniu się o kredyt hipoteczny, rośnie do 20 proc., kupującym mieszkania zależy na możliwości skorzystania z dopłat. Warto się pospieszyć lub pomyśleć o możliwości sięgnięcia po środki na 2018 rok: limit zostanie zablokowany w lipcu, jeśli kredytobiorcy zarezerwują 381 mln zł.

 

Jaki wkład własny w 2017 roku?

1 stycznia 2017 r. wchodzi w życie kolejna faza rekomendacji KNF. Wkład własny przy kredycie hipotecznym zwiększa się do 20 procent!
Eksperci Metrofinance, pośredniczący w uzyskiwaniu kredytów dla klientów Metrohouse, twierdzą, że nie należy spodziewać się, że wszystkie banki będą zwiększać poziom obowiązkowego wkładu własnego klienta do 20%.
– Jest niemal pewne, że nadal wiele banków pozostanie przy dotychczasowym wariancie dozwolonym przez KNF, oczekując 10 proc. wkładu własnego i ubezpieczenia pozostałej wartości od ryzyka niskiego wkładu własnego – mówi Tomasz Przyrowski, członek zarządu Metrofinance. Dzięki temu rozwiązaniu zapisy wynikające z rekomendacji są spełnione, a klient ma szanse uzyskać kredyt o wyższym parametrze LTV (Loan to Value – stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości). BS