Co dzieje się w czterech ścianach?

Czas epidemii potęguje koszmar ofiar przemocy domowej. W hostelu chełmskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej na razie nikogo nie przybyło. Ale wielu chełmian telefonuje tam i szuka wsparcia także w sprawach rodzinnych konfliktów, przemocy domowej i uzależnień.

– W tym czasie musimy być czujni i pamiętać o rodzinach, w których jest przemoc domowa – mówi jeden z gospodarzy gminy w powiecie chełmskim. – W gminie mamy informacje na ten temat, a pracownicy socjalni są w telefonicznym kontakcie z takimi osobami, ale trudno monitorować sytuację dwadzieścia cztery godziny na dobę.

Chodzi nam głównie o dzieci w rodzinach, gdzie dorośli są uzależnieni od alkoholu. Szkoły są zamknięte i dzieci te nie mogą, jak wcześniej, przebywać przez część dnia w innym środowisku. Teraz są w czterech ścianach. Dlatego tak ważne, aby sąsiedzi mieli na uwadze ich sytuację i w razie czego zawiadomili odpowiednie służby.

W Chełmie to w Ośrodku Interwencji Kryzysowej na co dzień pomoc i schronienie znajdują osoby doświadczające przemocy w rodzinie. W tamtejszym hostelu często przebywają np. matki z dziećmi, które uciekły przed mężami-pijakami. Żadna taka rodzina akurat nie przebywała w hostelu przed wybuchem epidemii.

W trakcie jej trwania też z tej formy wsparcia nikt nie skorzystał. Ale to nie znaczy, że przemocy domowej – fizycznej i psychicznej – nie ma. W związku z tym, że szkoły, przedszkola i wiele zakładów pracy zostało zamkniętych, mnóstwo osób nie radzi sobie emocjonalnie, a zawsze wtedy najbardziej cierpią najsłabsi.

Jeśli podejrzewamy, że „za ścianą” komuś dzieje się krzywda, nie można zostać na to obojętnym. W związku z wprowadzonym stanem epidemii chełmski Ośrodek Interwencji Kryzysowej nie zmienił zakresu świadczonych usług – świadczy pomoc psychologiczną, interwencyjną, pedagogiczną, terapeutyczną, prawną i doradczą dla chełmian znajdujących się w sytuacji kryzysowej – ale pomoc wszystkim osobom wymagającym interwencji kryzysowej lub specjalistycznego poradnictwa udzielana jest jedynie w formie telefonicznej. Z takiego wsparcia skorzystali także ci chełmianie, którzy nigdy wcześniej nie zwracali się o nie do ośrodka. Przybyło więc nowych potrzebujących w tym zakresie.

– Hostel jest dostępny dla wszystkich osób doświadczających przemocy w rodzinie, jednak w tym momencie nikt nie korzysta z tej formy wsparcia – informują w OIK w Chełmie. – Od początku pandemii Ośrodek Interwencji Kryzysowej udzielił ponad sześćdziesięciu porad telefonicznych (stan na 15 kwietnia br.). Około jedna trzecia potrzebujących wsparcia to osoby nowe, które miały kontakt z ośrodkiem po raz pierwszy. Wiele osób nie potrafi sobie samodzielnie poradzić z napięciem wywołanym trudną sytuacją związaną z pandemią koronawirusa.

Odczuwają strach przed możliwością zarażenia się, lęk o przyszłość, o pracę. Coraz częstsze staje się również odczuwanie frustracji z powodu ograniczenia kontaktów międzyludzkich. Niektórzy mieszkańcy telefonują również w sprawie rodzinnych konfliktów, przemocy domowej lub uzależnień. Wszyscy dzwoniący mogą liczyć na wsparcie doświadczonego psychologa, terapeuty i pedagoga. Sytuacja, w której się znajdujemy może powodować różne, często trudne stany emocjonalne – strach, nasilony lęk, panikę. Niektórym jest trudniej odnaleźć się w tej trudnej sytuacji.

82 564 07 07 – to numer telefonu do chełmskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej czynnego od poniedziałku do piątku w godz. 8.00 -14.00. Całodobowe dyżury specjalistów OIK prowadzone są we wszystkie dni tygodnia całodobowo – nr tel. 518 641 373. (t)