COVID-19 też we Włodawie

Cała Włodawa czeka z obawą na rozwój wypadków po czwartkowej (13 sierpnia) informacji, że jedna z mieszkanek tego miasta jest zakażona koronawirusem.

Kobieta (z przedziału wiekowego 41-60 lat) miała objawy choroby, dzisiaj leży na oddziale zakaźnym szpitala w Chełmie. Miasto od razu obiegła plotka, że ma to związek z tłumami w Okunince, a kobieta zaraziła się wirusem podczas plażowania. Jednak według naszej wiedzy nie ma to zbyt wiele wspólnego z prawdą. Jak udało nam się ustalić, kobieta nie była w ostatnim czasie nad Jeziorem Białym, zaś przyczyny jej zarażenia są obecnie nadal niejasne.

Powiat włodawski jak dotąd należy od najbezpieczniejszych pod względem zachorowalności na koronawirusa powiatów w Polsce. Do dziś tych przypadków było osiem. O „zielonej wyspie” mówiły media i do tej pory ziemia włodawska uznawana jest za wyjątkowo wolną od zarażeń. Od maja do minionego czwartku nie było w powiecie żadnego przypadku zachorowania, pomimo tego, iż w Okunince podczas weekendów potrafiło wypoczywać kilkadziesiąt tysięcy ludzi jednocześnie, w tym wiele ze Śląska czy Małopolski.

Jeszcze inna niepotwierdzona informacja mówiła o tym, że zarażona kobieta nabawiła się wirusa podczas festiwalu Zew Natury, który odbywał się na początku sierpnia przede wszystkim w muszli koncertowej we Włodawie. Jednak ze względu na okres „wylęgania się” wirusa jest to również mało prawdopodobne.

Według zapewnień sanepidu wszystkie osoby, z którymi zakażona miała kontakt, są izolowane. W koniecznych przypadkach są lub były robione testy. Nie zmienia to jednakże faktu, że totalne rozluźnienie społeczne, nienoszenie maseczek w sklepach i trend na imprezowanie musi dać dramatyczne efekty. Zdaniem starosty Andrzeja Romańczuka tylko ścisłe przestrzeganie rygorów antycovidowych oraz unikanie imprez może nas uchronić przed nowymi zarażeniami, a o to – jak widać na ulicach, w sklepie i na plażach – raczej trudno. (wz)