Cud, że nie doszło do dramatu

Przed sądem ze spowodowania wypadku będzie się tłumaczył 19-latek z gminy Białopole. W niedzielę wieczorem (9 czerwca, po godz. 21), w Chełmie, jadący BMW nastolatek potrącił 10-letnią dziewczynkę.

Dziewczynka wracała do domu. Była u bliskich po drugiej stronie ulicy. Miała do pokonania zaledwie jedno przejście dla pieszych – wydawać by się mogło, że bezpieczne, bo oznakowane, z sygnalizatorem. Wcisnęła guzik, poczekała, aż zapali się zielone i postawiła stopę na pasach. W tym momencie jak z procy wystrzelił w jej kierunku samochód z nastolatkiem za kierownicą.

– Do wypadku doszło na przejściu dla pieszych przy alei 3 Maja. Dziewczynka z obrażeniami ciała została przetransportowana do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Szczęśliwie 10-latka nie odniosła poważnych obrażeń i opuściła już klinikę. 19-latek będzie natomiast odpowiadał przed sądem za spowodowanie wypadku. Grozi mu do 3 lat więzienia. (pc)