Cudu nie było. Chełmianka zostaje w III lidze

Wisłoka Dębica – Chełmianka Chełm  1:2 (1:1)

Tylko cud mógł sprawić, że Chełmianka tracąca przed ostatnią kolejką dwa punkty do KSZO, które grało u siebie z ostatnią w tabeli Spartą Kazimierza Wielska przeskoczy Ostrowczan w tabeli i zajmie w rozgrywkach drugie miejsce, dające prawo gry w barażach o II ligę. Niestety cud się nie zdarzył i pozostało nam tylko zwycięstwo na otarcie łez. Nasza wygrana w Dębicy, choć zasłużona, na nic się więc zdała i marzenia o II lidze trzeba będzie odłożyć na następny rok. Bramki dla naszego zespołu zdobyli w Dębicy w 20 min. Maciej Jabłoński, wychowanek Niedźwiadka Chełm i Jedynki Krasnystaw, którego tym razem trener Ireneusz Pietrzykowski wystawił w pierwszej jedenastce, a w 70 min. wynik meczu ustalił Hubert Krawczun.

Bezpośrednio do II ligi z naszej grupy awansowała Avia Świdnik. W barażach powalczy KSZO, a my musimy nasze marzenia o II lidze odłożyć na przyszły rok.

Więcej o rozgrywkach ligowych i sporcie w regionie w papierowym wydaniu Nowego Tygodnia. Red, fot. FB Chełmianka