Cykliści punktują prezydenta

Trzy lata temu wystawiliśmy prezydentowi dwóję za realizację polityki rowerowej. Nic się nie zmieniło – surowo oceniają upływającą kadencję Krzysztofa Żuka członkowie Porozumienia Rowerowego. – Jest znacznie lepiej niż kilka lat temu – odpowiada ratusz.


Rowerzyści zaczęli podsumowanie od przypomnienia obietnicy podwojenia liczby stacji Lubelskiego Roweru Miejskiego. – Została spełniona, ale problemem jest stan techniczny jednośladów. Wiosną tego roku, zaraz po otwarciu systemu, zrobiliśmy kontrolę. 2/3 rowerów nie nadawało się do jazdy – mówi Krzysztof Kowalik z Porozumienia Rowerowego.

Z zarzutami nie zgadza się ratusz. – Obowiązek utrzymania sprzętu w takim stanie, aby był on bezpieczny dla użytkowników, spoczywa na operatorze (Nextbike), a na właścicielu (Zarząd Dróg i Mostów) obowiązek kontrolowania i rozliczania wykonawcy z prawidłowego wykonywania umowy – mówi Karol Kieliszek z biura prasowego i dodaje, że rowery podlegają regularnym, choć losowym kontrolom.

– Najczęściej mają one miejsce dwa razy w tygodniu. Średnio podczas jednej kontroli sprawdzanych jest około 40 – 50 jednośladów, a także około 10 stacji. W kontroli bierze udział pracownik Zarządu Dróg i Mostów oraz pracownik Nextbike. Po każdej powstaje protokół. Wymienione w protokole rowery są wycofywane z użytkowania na czas naprawy, a do stacji „wracają” również protokolarnie – tłumaczy.

Cykliści mieli jednak więcej zastrzeżeń. Zwrócili uwagę na niewystarczającą ich zdaniem ilość dróg rowerowych. „Od 2015 roku do 2018 roku przybyło ich około 48 kilometrów. To połowa tego, co miało powstać według miejskiej Strategii Realizacji Systemu Dróg Rowerowych. Między 2015 a 2022 rokiem należy wybudować w Lublinie 203 km tras rowerowych. To pozwoliłoby bezpiecznie i wygodnie poruszać się rowerem po mieście” – czytamy w „Rowerowym podsumowaniu prezydentury Krzysztofa Żuka” opracowanym przez Porozumienie.

Jego członkowie zwracają również uwagę, że „drogi, które powstały, z punktu widzenia ruchu rowerowego nie są najważniejsze. Najważniejsze są trasy związane z dojazdami z dzielnic do centrum. Obecnie pozwala na to tylko jedna trasa, wzdłuż Bystrzycy”. Jakich odcinków brakuje? – Najpilniejsze i najłatwiejsze do wybudowania trasy do centrum to: trasa łącząca Drogę Męczenników Majdanka z Mostem Kultury, trasa łącząca Filaretów z al. Smorawińskiego, trasa łącząca al. Kompozytorów Polskich z Wieniawską, trasa łącząca al. Spółdzielczości Pracy z Bajkowskiego i trasa od ronda rotmistrza Pileckiego do placu Zamkowego – tłumaczą.

Karol Kieliszek odpiera także te zarzuty. – System dróg rowerowych Lublina ma luki, ale nie można stwierdzić, że powstały drogi nieważne z punktu widzenia ruchu rowerowego. Z zupełnie innym stanem dróg w zakresie ilości i lokalizacji mieliśmy do czynienia kilka lat temu – odpowiada i przekonuje, że infrastruktura rowerowa znacznie się poprawiła. Uzupełnienie sieci połączeń to jedna z obietnic wyborczych K. Żuka na najbliższe pięć lat.

Rowerzyści są nieugięci i surowo oceniają upływająca kadencję prezydenta. – W 2015 roku władze miasta otrzymały od nas „Społeczny audyt polityki rowerowej. Wtedy także wystawiliśmy prezydentowi dwóję za realizację polityki rowerowej. Przez całą kadencję nic się nie zmieniło – uważają.

Grzegorz Rekiel