Czarne chmury nad chełmskim MPEC

Mniejsze wpływy ze sprzedaży ciepła i obowiązkowy wykup uprawnień do emisji dwutlenku węgla to główne powody pogarszającej się z każdym rokiem sytuacji finansowej Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Chełmie. Spółka do końca kwietnia br. musi wydać ponad 7 mln zł na kupno uprawnień, a nie ma pieniędzy. Jeśli tego nie zrobi, zapłaci drakońską karę w wysokości około 44 mln zł!

To znów nie był dobry dla chełmskiego MPEC rok. Spółka zanotowała najniższą w ostatnich latach sprzedaż jednostek naturalnych ciepła. W porównaniu do 2018 roku o prawie 40 tys. GJ, a do 2017 roku o ponad 60 tys. GJ. Biorąc pod uwagę przyjętą w kwietniu minionego roku taryfę, przychody spółki zmniejszyły się o 1,5 mln zł. Początek bieżącego roku też nie jest optymistyczny. Jej prezes Artur Jędruszczuk mówi, że – opierając się na danych do 9 lutego br. – produkcja ciepła, w porównaniu do 2019 r., może zmniejszyć się o około 30 tys. GJ.

A MPEC pieniędzy potrzebuje jak ryba wody. Nie tylko na niezbędne inwestycje, ale przede wszystkim na zakup uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Za 2019 roku spółka musi nabyć aż ponad 83 tys. jednostek. W rejestrze Unii MPEC posiada 13 403 jednostki, za resztę musi zapłacić. Cena uprawnień ustalona przez URE w taryfie na 2019 rok wyniosła 87,54 zł. Na zakup brakujących jednostek spółka musi przeznaczyć ponad 7 mln zł. – Na ten moment MPEC nie posiada własnych pieniędzy, by kupić uprawnienia – twierdzi Artur Jędruszczuk. – Brak sprzedaży w sezonie grzewczym, czyli w grudniu 2019 r. oraz styczniu i lutym br., stwarza poważne problemy.

Jak mówi prezes, spółka w styczniu br. wystąpiła do banku o zwiększenie limitu kredytu do kwoty 6 mln zł, ale odpowiedzi nie ma. – Tak czy owak, musimy zabezpieczyć pieniądze na zakup uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Termin mija 30 kwietnia br. Inaczej grozi nam kara w wysokości około 44 mln zł – wyjaśnia Jędruszczuk.

Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Chełmie, uchwałą rady miasta, jest szykowane do sprzedaży. Tylko zewnętrzny inwestor może uratować spółkę i wiele gospodarstw domowych oraz przedsiębiorstw podłączonych do miejskiej sieci ciepłowniczej. Stan technicznych urządzeń MPEC umożliwia ich pracę bez modernizacji do końca 2022 roku.

Konieczna jest gruntowna przebudowa ciepłowni, co wiąże się coraz bardziej restrykcyjnymi przepisami Unii Europejskiej dotyczącymi emisji dwutlenku węgla i innych szkodliwych dla środowiska substancji. Ceny uprawnień rosną, a zatem, by spółka mogła normalnie funkcjonować i nie zadłużać się, musi postawić na ekologiczną produkcję energii cieplnej. Czasu pozostało niewiele, a procedura związana ze sprzedażą udziałów wydłuża się… (s)