Cztery stówy wyparowały

(4 maja) Do dyżurnego chełmskiej komendy zgłosił się 50-letni mieszkaniec gminy Chełm, który padł ofiarą internetowego oszusta.

– Jak się okazało, kilka dni temu zainteresował się ogłoszeniem dotyczącym sprzedaży prowadnicy do pilarki tarczowej. Oferta wystawiona była na jednym z portali internetowych. Po telefonicznych uzgodnieniach ze sprzedającym przelał za interesujący go przedmiot 400 złotych – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Po przelewie na wskazany rachunek bankowy kontakt ze sprzedawcą się urwał. 50-latek zorientował się, że został oszukany i obrabowany.

Policjanci wyjaśniają sprawę i apelują o zachowanie ostrożności w przypadku zakupów w Internecie. – To nie pierwsze tego typu zgłoszenie. Pamiętajmy, że bardzo ważne jest sprawdzenie wiarygodności i rzetelności osób sprzedających interesujący nas asortyment na portalach aukcyjnych, jak też w sklepach internetowych. Do czasu całkowitego sfinalizowania zakupu zachowajmy wszelką korespondencję ze sprzedającym – upomina rzecznik komendy. (pc)