Czystka w MOPR?

Na facebooku cytuje papieża Franciszka, a w pracy sieje popłoch i daje wypowiedzenia. Porządki nowej dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Chełmie już budzą kontrowersje.

– Nowa dyrektor robi czystki w MOPR! Zaczyna od zwalniania ludzi. Część dostała już podobno wypowiedzenia a osoby, które mają terminowe umowy, nie mogą liczyć na ich przedłużenie – taka informacja dotarła do naszej redakcji.

Anna Szalast wygrała niedawno konkurs na dyrektora MOPR. Pochodzi z Lublina, przez co – zdaniem niektórych – nie ma skrupułów, żeby podejmować trudne, kadrowe decyzje. W rozmowie z nami przyznała, że przygląda się pracy placówki i na razie robi analizy.

– Muszę się zorientować w funkcjonowaniu, strukturze organizacyjnej placówki i jej sytuacji finansowej – mówi. – Jak w każdej jednostce budżetowej utrzymywanej przez samorząd są trudności, którym trzeba zapobiegać. Zdaję sobie sprawę, że jest poruszenie. Może nie wszyscy są przyzwyczajeni, że się zbiera informacje, robi analizy i wdraża kontrolę nad realizacją zadań, ale to jest konieczne, żeby zorientować się, co się dzieje. Żadnych nieuzasadnionych ruchów jednak nie będzie.

Ale pierwsze kadrowe decyzje już zapadły. Jednej z osób nie przedłużono umowy a trzem zostały wypowiedziane. Złośliwi wytykają, że dyrektor zwolniła pracowników a później umieściła na swoim profilu na facebooku cytat papieża Francisza „Jakże byłoby pięknie, gdyby każdy z nas mógł wieczorem powiedzieć: dzisiaj zrobiłem gest miłości wobec drugiego”.

Pod postem umieścili komentarze: „Zwolnienie pracowników-opiekunów osób starszych to zaiste gest wielkiej miłości bliźniego”, „Piękne zdjęcie, szczególnie na taki dzień, w którym MOPR i pani dyrektor pozbywa się kilku pracowników opiekunów osób starszych i niepełnosprawnych. Szczyt czego to? Nie kończę. Ps. Proszę na to znaleźć odpowiedni cytat”.

– Nie będę wdawać się polemikę w internecie, bo to nie jest dobre miejsce do tego – mówi A. Szalast. – To prawda, że nie przedłużyłam jednej z umów i rozwiązałam trzy umowy z opiekunkami. Ale z uwagi na to, że zadania, które realizowały, były zabezpieczone w ramach umowy z firmą zewnętrzną, czyli PCK. Było to ekonomicznie uzasadnione. Nie odchodzimy od realizacji tych zdań.

Dyrektor mówi, że cieszy się z szansy kierowania MOPR-em i zależy jej na budowaniu pozytywnego wizerunku placówki. I nie zaprzecza, że zmian w ośrodku będzie więcej. – Nie ukrywam, że mogą być ruchy w kierunku zmiany organizacji placówki, połączeń czy redukcji zatrudnienia, ale trudno o tym mówić po trzech tygodniach pracy – informuje. (bf)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here