Dachowała w Babsku

Chociaż nasze służby od lat chwalą się tym, że zima ich nie zaskoczy, co roku nadchodzi taki dzień, że drogowcy nie są w stanie szybko zareagować na śnieg i mróz.

Nie inaczej było w poniedziałek (18 listopada). Pierwszy śnieg spadł co prawda w niedzielę, ale jeszcze w poniedziałek służby zmagały się ze śliskimi szosami, szczególnie tymi mniej uczęszczanymi. Na szczęście obyło się bez groźnych zdarzeń. Do najpoważniejszej kolizji doszło w Babsku (gm. Urszulin). Tam jadąca VW Golfem kobieta na śliskiej jezdni straciła panowanie nad autem i, dachując, wpadła do rowu. (bm, fot. Iwona Jung)