Denary brzęczą na granicy

Przekazane w 2019 r. do bialskiego muzeum zabytki pochodzą z udaremnionych przez funkcjonariuszy celno-skarbowych prób przemytu na granicy w Dorohusku i Hrebennem

W tym roku nie udało się odzyskać żadnego zabytku z Chełma czy powiatu chełmskiego, skradzionego lub utraconego podczas wojny lub później. W rejestrach figuruje ich kilkadziesiąt. Ale zatrzymania zabytków na pobliskiej granicy z Ukrainą to nie rzadkość.

W lutym br. na drogowym przejściu granicznym w Dorohusku funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili niecodzienną próbę przemytu. Obywatel Ukrainy, pasażer autokaru z Kijowa do Poznania, ukrył w laptopie w miejscu twardego dysku ponad 440 numizmatów. Wśród ukrytych monet znajdowały się m.in. talary holenderskie (zwane lewkowymi) z 1648 r., 159 XVII-wiecznych szelągów, m.in. Gustawa Augusta. Kolejne to 261 monet z XVII, XVIII i XIX wieku – półtoraki, orty i grosze z okresu panowania m.in. Zygmunta III Wazy, Stefana Batorego czy Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Wśród monet znajdowały się też „3 grosze” polskie z 1831 r. – moneta Królestwa Polskiego okresu powstania listopadowego, bita stemplami przygotowanymi w wyniku decyzji Rządu Tymczasowego z 10 lutego 1831 r. Całość kolekcji uzupełniało 17 monet rzymskich, tzw. denarów. W laptopie znaleziono również pamiątkowy medal z XIX w. z napisem Wystawa Rękodzielniczo-Przemysłowa w Krakowie 1872. Zatrzymane numizmaty przekazano rzeczoznawcom, aby oszacowali wartość kolekcjonerską i rynkową oraz autentyczność. Niedawno do KAS dotarła ekspertyza ekspertów-archeologów.

– Tego typu sprawy zawsze są czasochłonne i pracochłonne – mówi Michał Deruś, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie. – Ekspertyza potwierdza, że wszystkie zatrzymane przez funkcjonariuszy KAS przedmioty to zabytki numizmatyczne i rzemiosła artystycznego. Ich łączna wartość rynkowa to 57,3 tys. zł. Najstarsze monety pochodzą z okresu Imperium Rzymskiego. Obecnie w sprawie prowadzone jest przez komórkę dochodzeniowo-śledczą Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego dochodzenie w zakresie naruszenia przepisów kodeksu karnego-skarbowego.

Natomiast w części dotyczącej naruszenia przepisów kodeksu karnego sprawę przekazano do prokuratury. Na tym etapie, z uwagi na fakt, że nie zakończyło się jeszcze dochodzenie, nie podajemy innych szczegółów sprawy. Przejęte na granicy przedmioty, jeżeli mają charakter zabytkowy, przekazywane są przez KAS do muzeów. Zanim zabytki będą mogły zostać przekazane państwowym lub samorządowym instytucjom kultury, musi zostać orzeczony w stosunku do nich przepadek na rzecz Skarbu Państwa. Takie orzeczenie wydaje sąd po zakończeniu postępowania.

Rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie informuje, że przywóz do Polski dzieł sztuki, przedmiotów kolekcjonerskich i antyków jest możliwy pod warunkiem, że zostaną one zgłoszone przez podróżnego do kontroli celno-skarbowej i uiszczone zostaną należności (obowiązująca stawka celna to 0 proc., natomiast stawka podatku VAT wynosi 8 proc.). Obowiązują ograniczenia w przywozie i obrocie dobrami kultury, pochodzącymi z Syrii i Iraku. Obecnie na przywóz dóbr kultury nie są wymagane pozwolenia. Od 28 grudnia 2020 r. będzie natomiast obowiązywał zakaz wprowadzania do Unii Europejskiej dóbr kultury, jeśli zostały one nielegalnie wyprowadzone z terytorium państwa, w którym powstały lub zostały odkryte.

Zakaz ten został wprowadzony Rozporządzeniem UE w sprawie wprowadzania i przywozu dóbr kultury. Pozwolenia są natomiast potrzebne na legalny wywóz zabytków z Polski. Gdy jest to wywóz na stałe – pozwolenie wydaje Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, natomiast na wywóz czasowy – właściwy Wojewódzki Konserwator Zabytków. W zakresie materiałów bibliotecznych – wszystkie typy pozwoleń wydaje Dyrektor Biblioteki Narodowej.

– Obowiązek posiadania pozwolenia na wywóz został ograniczony do tych przedmiotów, które spełniają kryteria odpowiedniego wieku i kwoty – mówi rzecznik Deruś. – Z doświadczeń funkcjonariuszy na granicy państwa wynika, że niejednokrotnie dobra kultury przemycane są przez podróżnych nieświadomie. Ktoś kupuje jakiś stare książki, obrazy czy inne przedmioty na przykład w antykwariacie. Ma faktury potwierdzające kupno i nie wie, że – by można było legalnie wywieźć je za granicę – potrzebne są jeszcze pozwolenia i zgłoszenie tego przy kontroli granicznej.

Z granicy do muzeum

Rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie informuje, że w lipcu 2020 roku funkcjonariusze lubelskiej KAS wraz z funkcjonariuszami Straży Granicznej udaremnili przemyt 463 zabytków archeologicznych. Doszło do tego na drogowym przejściu granicznym w Hrebennem. Funkcjonariusze zatrzymali m.in. gliniane naczynia, kamienne toporki i elementy narzędzi kamiennych, w tym pochodzące z okresu neolitu. W tej sprawie również czekają na ekspertyzę.

– Jeśli chodzi o przemyt zabytków, to w ostatnich latach na polskim odcinku zewnętrznej granicy Unii Europejskiej zatrzymywane były głównie przedmioty nielegalnie wwożone na teren Unii Europejskiej – mówi rzecznik Deruś. – Nielegalne próby wywozu zabytków z Polski ujawniane są znacznie rzadziej – szczególnie od czasu przystąpienia Polski do strefy Schengen. Ostatnio najczęściej przemycane przez granicę są głównie zabytki archeologiczne, monety, medale, odznaczenia i ikony. Przy czym należy zauważyć, że największe ilości ikon – liczone w dziesiątkach, a nawet setkach egzemplarzy rocznie – przemycano do Polski w latach 80. i 90. XX wieku.

Wciąż utracone

W krajowym wykazie zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem widnieje kilkadziesiąt obiektów z chełmskim „rodowodem”. Pochodzą głównie z chełmskiego muzeum, ale także z synagogi i parafii pw. św. Jana Chrzciciela i innych okolicznych kościołów, kapliczek. Są też obiekty stanowiące straty wojenne. Te, które figurują w bazach, nie muszą stanowić pełnej listy strat wojennych z Chełma, bo w międzyczasie, w trakcie badań, mogą być odkrywane nowe obiekty utracone w czasie II wojny światowej.

Wśród chełmskich zabytków, po których zaginął ślad, są m.in. stare monety, medale, dzieła sakralne, płaskorzeźby, rzeźby autorstwa Michała Filewicza (jedną z nich udało się odzyskać w 2009 r.). Inicjowanie, koordynowanie i prowadzenie poszukiwań dóbr kultury utraconych podczas i w wyniku II wojny światowej to jedna z zadań Departamentu Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Strat Wojennych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Poszukiwanie zabytków skradzionych w ostatnich latach na terenie całego kraju polega na ścisłej współpracy ze służbami mundurowymi – mówią w Centrum Informacyjnym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. – Dodatkowo pracownicy resortu kultury na bieżąco monitorują rynek handlu zabytkami (w tym domy aukcyjne i oferty internetowe) i aktywnie przeszukują znane kolekcje dzieł sztuki. W krajowym wykazie zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem nie ma nowych obiektów z miasta Chełm lub powiatu chełmskiego. W mijającym roku nie udało się odnaleźć ani odzyskać żadnego z nich. (mo, fot. KAS)