Deszcz odsłonił granaty

Pełne roboty ręce mieli w sobotę (5 września) saperzy z chełmskiej jednostki wojskowej. Ekipa wysłana została pod Zamość, gdzie podczas porannego spaceru z psem 64-latka znalazła 3 granaty z czasów II wojny światowej. Niewybuchy znajdowały się na polu, około 200 m od domu kobiety, a najprawdopodobniej padający na początku miesiąca deszcz wypłukał je z ziemi.


Chełmscy saperzy przystąpili do akcji i… odkryli, że granatów jest o wiele więcej. Łącznie zabezpieczyli 16 granatów ręcznych, które następnie zabrali do neutralizacji.
– To zgłoszenie uświadamia nam, że pomimo upływu wielu lat nadal możemy natknąć się na niebezpieczne pozostałości po czasach wojny – podkreślają zamojscy policjanci.

– Pamiętajmy, że niewybuchy lub niewypały mogą być bardzo niebezpieczne. O ich odnalezieniu należy natychmiast poinformować policję, a samo miejsce zabezpieczyć, tak aby osoby nieświadome zagrożenia lub zaciekawione znaleziskiem nie podchodziły zbyt blisko i nie narażały się na niebezpieczeństwo. (pc)