Dług oddadzą w ratach

Gmina Sawin, która przez kilka miesięcy nie odprowadzała składek ZUS, zawarła ugodę z Zakładem i całą należność spłaci w ratach. Do zapłaty ma łącznie prawie 700 tys. zł. Całość zostanie uregulowana najpóźniej w czerwcu 2020 r. Sytuacja finansowa gminy wciąż jest bardzo trudna. Istnieją obawy, że w ostatnim kwartale br. w budżecie może brakować pieniędzy na wynagrodzenia…

Od kilku lat gmina Sawin znajduje się w finansowych tarapatach. Wszystko przez wykonaną w 2010 roku budowę wodnego zbiornika „Niwa”. Do dziś odbija się on urzędnikom czkawką. Firma „Haller” z Katowic, która rozpoczęła inwestycję, zerwała umowę z gminą, bo w trakcie prac okazało się, że zakres robót ziemnych będzie o wiele większy, niż przewidywał to projekt.

Wykonawca żądał dodatkowego wynagrodzenia, z czym nie zgadzały się ówczesne władze Sawina. Sprawa ostatecznie trafiła do Sądu. Po pięciu latach zapadł wyrok nakazujący gminie zapłacić „Hallerowi” ponad 5 mln zł odszkodowania. Całość została rozłożona na raty.

– Ostatnią ratę w wysokości prawie 1 mln zł zapłaciliśmy na początku br. – mówi Dariusz Ćwir, wójt gminy Sawin. – Zależało nam na tym, by jak najszybciej spłacić zobowiązanie wobec „Hallera”. Ponieważ musieliśmy regulować dług, mieliśmy ograniczone możliwości inwestycyjne w gminie – podkreśla Ćwir.

Pieniądze, jakie Sawin musiał zapłacić „Hallerowi”, miały duży wpływ na tegoroczną sytuację finansową gminy. – Mieliśmy problemy, dodatkowo w marcu trzeba było zapłacić trzynaste pensje, zarówno nauczycielom jak i pracownikom urzędu, i zabrakło pieniędzy na składki ZUS.

Później sytuacja powtórzyła się i należność urosła do 689 028 zł. Na początku lipca br. zdecydowaliśmy się podpisać z ZUS ugodę i całość spłacić w dwunastu ratach. Jeżeli będziemy mieli możliwość, zadłużenie uregulujemy wcześniej. Już zapłaciliśmy dwie raty, dług zmalał do 513 tys. zł. Do tego ZUS naliczył gminie odsetki w łącznej wysokości 4 430 zł – wyjaśnia Dariusz Ćwir.

Sytuacja finansowa gminy w dalszym ciągu jest ciężka. A będzie jeszcze trudniej, bo od 1 września br. wchodzą w życie podwyżki dla nauczycieli. Same stawki dodatków za wychowawstwo to dla gminy koszt prawie 10 tys. zł miesięcznie bez pochodnych. – Policzyliśmy, że te dodatki rocznie ze składkami ZUS, będą kosztowały budżet gminy około 160 tys. zł – mówi wójt Ćwir.

Przy tak trudnej sytuacji finansowej w gminie istnieją obawy, że w ostatnim kwartale br. może zabraknąć pieniędzy na wynagrodzenia. – Zobaczymy, ile pieniędzy wydamy na płace dla nauczycieli za miesiąc wrzesień. Zrobimy analizy i wtedy będziemy wiedzieć, czy wystarczy pieniędzy do końca roku – zapewnia wójt Ćwir. (s)