Długa rozgrzewka przed inwestycją

Stare i skromne obiekty przy ul. Kąpieliskowej, w których trenują zapaśnicy Cementu Gryfa, mają zmienić się nie do poznania, fot. UM Chełm

Mieszkańcy Chełma i kibice zapasów pytają, co dzieje się z projektem Wschodniego Centrum Zapasów, które miało powstać przy ul. Kąpieliskowej. Urzędnicy już przed rokiem chwalili się pozyskaniem sporej dotacji na inwestycję, ale teraz temat ucichł – mówią.

W grudniu 2024 roku pisaliśmy, że Ministerstwo Sportu przyznało miastu 7 mln zł dotacji na budowę Wschodniego Centrum Zapasów, które miało powstać przy ul. Kąpieliskowej, na bazie istniejących tam obiektów.

Prezydent Jakub Banaszek cieszył się wtedy dotacją na swoim profilu internetowym. – Marzenia chełmskich zapaśników spełnią się! Powstanie Wschodnie Centrum Zapasów. Dzięki decyzji Ministra Sportu Pana Sławomira Nitrasa miasto Chełm otrzyma 7 mln złotych na budowę wartej prawie 20 mln inwestycji. Reszta środków to wkład własny miasta Chełm – pisał. I dodawał, że inwestycja dojdzie do skutku dzięki osobistemu zaangażowaniu posła Krzysztofa Grabczuka, wiceprzewodniczącego sejmowej komisji ds. sportu.

Ale minął rok i mieszkańcy pytają, co z inwestycją, bo żadnych prac przy Kąpieliskowej nie widać, tak jak informacji na temat nowego Centrum.

Urzędnicy z miasta tłumaczą, że pracują nad przygotowaniem postępowania przetargowego. A zadanie ma objąć rozbudowę sali sportowej, zaplecza sanitarnego, odnowy biologicznej, szatni, administracji oraz zagospodarowanie terenu.

Inwestycja została oszacowana na ponad 17,8 mln zł z czego dofinansowanie (ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej) wynosi 7 mln zł (tj. 39,2 proc.). Pozostałą kwotę miasto ma dołożyć z własnego budżetu. (reb)