Do szkoły bez smartfona

Smartfony w szkole przynoszą więcej szkody niż pożytku. Po kilku nieprzyjemnych incydentach dyrekcja Zespołu Szkół w Urszulinie wraz z Radą Rodziców przeprowadziła referendum, które ma zdecydować o całkowitym zakazie przynoszenia telefonów na zajęcia. Jeśli projekt przejdzie, szkoła w Urszulinie będzie prekursorem w tej kwestii.

Korzystać ze smartfona i Internetu w sposób mądry nie każdy umie. Zasada ta dotyczy w przeważającej części młodych osób: uczniów szkół podstawowych i średnich przede wszystkim. Coraz częściej słyszymy o nieprzyjemnych incydentach – o nagrywaniu głupich filmików, czy robieniu i wysyłaniu rozbieranych zdjęć przez bardzo młode osoby.

Do takiej nieprzyjemnej sytuacji doszło też w Zespole Szkół w Urszulinie. Dziewczynka robiła selfie w szkolnej toalecie i wysyłała je do chłopaka z drugiego końca Polski, którym okazał się jej szkolny kolega. Oczywiście treści, stawiające dziewczynę niekoniecznie w dobrym świetle, szybko rozeszły się po jej znajomych, dotarły do rodziców i nauczycieli. Ten incydent przelał czarę goryczy i spowodował szybką reakcję dyrekcji, rady pedagogicznej i rodzicielskiej. Zapadła decyzja o przeprowadzeniu wśród rodziców referendum.

– Pytanie było jedno: „Czy jesteś za wprowadzeniem zakazu przynoszenia telefonów do szkoły?” – mówi Kamila Grzywaczewska, przewodnicząca Rady Rodziców przy Zespole Szkół w Urszulinie. – Teraz, po czasie, dochodzę do wniosku, że pytanie powinno raczej brzmieć: „Czy jesteś za zakazem używania telefonów w szkole?”, bo nie wyobrażam sobie, w jaki sposób można wyegzekwować to obostrzenie – dodaje.

Na to jest już jednak za późno, bo dyrektor placówki, Sylwester Adamski bardziej skłania się ku tej pierwszej opcji. – Wprawdzie jeszcze nie przeliczyliśmy wszystkich głosów, ale myślę, że większość z nich będzie za wprowadzeniem zakazu używania tych telefonów – mówi. – Cały czas zastanawiamy się również nad tym, w jaki sposób będziemy egzekwować ten zakaz i jestem przekonany, że znajdziemy skuteczny na to sposób. Oczywiście od początku tej dyskusji pojawiają się głosy przeciwne, które podnoszą np. brak możliwości kontaktu dziecka z rodzicem, ale nie widzę przeszkód, by w ważnych sprawach udostępnić uczniom telefon szkolny.

Zakaz przynoszenia telefonów do szkoły, o ile taka będzie wola rodziców, chcemy wprowadzić od nowego roku. Mamy więc jeszcze chwilę czasu na to, by sprawę dokładnie przemyśleć i znaleźć najlepsze rozwiązanie. Oczywiście zdaję sobie sprawę z reakcji uczniów, ale jestem przekonany, że po jakimś czasie przywykną oni do takiej sytuacji, a może nawet docenią te kilka godzin spędzonych w szkole bez smartfona w ręku. – dodaje Adamski. (bm)