Dojadą do szkół za darmo?

Czy uczniowie chełmskich podstawówek, dojeżdżający do szkół komunikacją miejską, będą mogli korzystać z niej bezpłatnie? Taką propozycję na ostatniej sesji rady miasta złożył radny Mariusz Kowalczuk.
– Pomyślałem sobie, że skoro w gminach wiejskich dzieci do szkół są dowożone na koszt samorządu, to dlaczego podobnego zwyczaju nie można wprowadzić również w mieście – podkreśla Mariusz Kowalczuk. – Dzieci z osiedla Pszenna i Metalowa są przypisane do Szkoły Podstawowej nr 11. Odległość jest dość duża. Nie wszystkie mogą liczyć na to, że rodzice je dowiozą. Lekcje rozpoczynają się o różnych porach, kiedy mama i tata mogą być już w pracy. Podobnie jest na osiedlu Rejowiecka. Z Ceramicznej, Poleskiej, czy innych okolicznych ulic dzieci uczęszczają przeważnie do Szkoły Podstawowej nr 3. Muszą do niej dojechać autobusem, bo dystans jest spory. Miesięcznie rodzice tych dzieci wydają niemałe pieniądze na bilety. Może warto zastanowić się, by uczniowie chełmskich szkół podstawowych bezpłatnie korzystali z miejskiej komunikacji – mówił na sesji Kowalczuk.
Agata Fisz, prezydent Chełma, nie mówi nie. – Musimy policzyć, ile dzieci dojeżdża na co dzień autobusami do szkół oraz wyliczyć koszty, jakie miasto musiałoby ponieść – twierdzi prezydent. Zadanie takie dostał prezes Chełmskich Linii Autobusowych, Zbigniew Grzesiak. Radny Kowalczuk na kolejną sesję dostanie odpowiedź. (ptr)