Doliczony czas dla Sparty!

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – UNIA BIAŁOPOLE 1:0 (0:0)
1:0 – Terlecki (90+5).


SPARTA: Podlipny – Krystjańczuk, Bodys, M. Terlecki, D. Kość (69 Rossa), Kiejda (71 S. Terlecki), Bielak, Martyn (79 Barabrasz), Kasperek (83 Hawerczuk), Głowacki, Adamiec. Trener – Bartosz Bodys.

UNIA: Ulianiuk – Cor, Ślusarz, Bureć, Oleszczuk, Kaznowski, Zdybel, Tabuła (82 Buliński), Leśnicki (55 Hossin), Steciuk, Mazur. Trener – Waldemar Kogut. Czerwona kartka: Michał Cor (U) w 43 min.

Po trzech pewnych zwycięstwach z rzędu, jeden z faworytów w walce o IV ligę Unia Białopole, musiał uznać wyższość innego faworyta – Sparty. Kibice w Rejowcu Fabrycznym obejrzeli zacięty mecz zakończony zwycięstwem gospodarzy w dramatycznych okolicznościach. – Widać było, że goście nastawili się na obronę i kontrataki, zależało im przede wszystkim na tym by nie stracić gola. No i długo im się to udawało – mówi Rafał Wilczyński ze Spartą. W sobotę to podopieczni Bartosza Bodysa mieli inicjatywę. Grali lepiej stwarzając sobie kilka wyśmienitych okazji na strzelenie bramki. Świetne spotkanie rozgrywał jednak Herman Ulaniuk.

Bramkarz gości był najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. Bronił m.in. w sytuacjach sam na sam z Głowackim, Adamcem, Bielakiem czy Kasperkiem. Zespół z Białopola miał jedną bardzo dobrą okazję na pokonanie bramkarza Sparty. W II połowie po jednej z kontr sam przed golkiperem gospodarzy znalazł się Mazur, ale minimalnie przestrzelił. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów w piątej minucie doliczonego czasu gry Sparta zaatakowała jeszcze raz. Tym razem skutecznie.

Po dośrodkowaniu piłki w pole karnych gości Adamiec głową podał do Marcina Terleckiego, a ten mocnym strzałem pokonał Ulianiuka. – Moim zdaniem wygraliśmy zasłużenie, to my staraliśmy się kreować grę i atakowaliśmy – zauważa Wilczyński. Warto dodać, że Unia całą drugą połowę grała w osłabieniu. Czerwoną kartkę za faul na wychodzącym na czystą pozycję Głowackim zobaczył Michał Cor. (kg)