Dotacja na żłobek przepadła

Ulica Witosa prosi się o remont

Remontami dróg, wsparciem dla młodych sportowców, ale przede wszystkim problemem z wykorzystaniem dotacji z programu „Maluch Plus” na budowę żłobka przy ul. Klonowej zajmowali się radni na ubiegłotygodniowej sesji Rady Miasta Świdnik.


Na jej początku radni podjęli temat remontów dróg. Opozycja zarzuciła władzom miasta, że ulice, które wskazuje do naprawy, są całkiem pomijane. Jako przykład podano m.in. Targową, której się nie remontuje, a poprawia się położoną na uboczu ulicę Działkowca.

– Prosimy o realizację również naszych postulatów, bo nas też wybrali mieszkańcy Świdnika, których teraz reprezentujemy – mówił Robert Syryjczyk z Koalicji Obywatelskiej.

– Temat ulicy Targowej powraca co chwilę, ale trzeba poczekać, aż będą pieniądze na jej gruntowne wyremontowanie, a nie naprawy. To nie może być prowizorka – odpowiedział mu Kazimierz Bachanek z klubu burmistrza Waldemara Jaksona.

– Nikt nie neguje faktu, że ulica Targowa jest ważna, ale przy ul. Działkowca mieszka więcej osób. Są priorytety – dopowiedział Marcin Magier (KWW W. Jaksona).

Z kolei wiceburmistrz ds. inwestycji i rozwoju Marcin Dmowski obiecywał, że ul. Targowa zostanie zmodernizowana, gdy tylko znajdą się fundusze.

Z kolei radny Maciej Kantor ze Świdnik Wspólna Sprawa dopytywał się kiedy wreszcie miasto weźmie się za przebudowę ulicy Witosa. Temat ciągnie się od kilku lat. Ratusz powtarza, że jest gotowy do jej przebudowy, ale blokuje ją część mieszkańców, nie godząc się na przekazanie pod inwestycję swoich działek. Radny uważa, że miasto, by przełamać ten impas, powinno wypłacić im odszkodowanie i jak najszybciej przystąpić do modernizacji ulicy.

– Radny Kantor proponuje coś w rodzaju moralnej demoralizacji. Mieszkańcy dostali tę ziemię za darmo w ramach uwłaszczenia. Teraz, gdy jest mowa o tej inwestycji, miasto musiałoby ją odkupić? Uważam, że byłby to bardzo negatywny przykład – wyraził odmienne zdanie K. Bachanek.

– Dlaczego mamy karać kilkaset osób za to, że kilka się nie zgodziło na tę inwestycję? – ciągnął temat R. Syryjczyk.

– Z rozsądkiem pochodźmy do wydawania pieniędzy. W mieście nie brakuje ulic, które trzeba wyremontować. Nie walczmy z wiatrakami, skoro mieszkańcy nie chcą, to nie wykupujmy na siłę gruntów – odpowiedział mu M. Magier.

Co ze żłobkiem przy Klonowej

Następnie radni pochylili się nad budową żłobka przy ulicy Klonowej. Kilka miesięcy temu miasto pochwaliło się, że na tę wyczekiwaną od lat inwestycję dostało 3,3 mln zł dotacji z rządowego programu „Maluch Plus” (całkowity koszt skalkulowano na ok. 7 mln zł) i jeszcze w tym roku w Świdniku powstania placówka, która przyjmie 150 dzieci. Ale z tych planów wyszły nici. Ratusz co prawda kilka tygodni temu ogłosił przetarg na budowę żłobka, ale żadna firma nie podjęła się wykonania w ekspresowym tempie tak dużej inwestycji i znalezienie takiej wydaje się niemożliwe. W tej sytuacji magistrat skłania się do ponownego wystartowania w programie „Maluch Plus” w przyszłym roku i wybudowanie żłobka w innej, tańszej technologii.

– A co, jeśli w przyszłym roku program „Maluch Plus” nie będzie realizowany? – dociekał radny Mariusz Wilk ze Świdnik Wspólna Sprawa.

Wiceburmistrz Dmowski stwierdził, że jeśli nawet by się tak zdarzyło, to nowa technologia, tzw. modułowa, którą zamierza wykorzystać miasto do budowy placówki, pozwoli na jej powstanie bez udziału środków zewnętrznych. Po tych wyjaśnieniach radni podjęli uchwałę o przesunięciu 3,7 mln zł zapisanych w tegorocznym budżecie na budowę żłobka, na inne inwestycje.

Blaszak przy ul. Generała Maczka straszy swoim wyglądem

Z myślą o sportowcach

W następnym punkcie obrad radny Ireneusz Szutko ze Świdnik Wspólna Sprawa zaproponował, aby przekazać ok. 30 tys. zł miejskiej spółce MKS Avia na zajęcia i wyjazdy na zawody dla młodych sportowców. – To dla miasta niewielka kwota, a dla zawodników ogromna pomoc – argumentował Szutko, a jego wniosek spotkał się z aprobatą pozostałych radnych.

Na pieniądze klub będzie musiał jednak poczekać. – Kwota faktycznie nie jest przerażająca i myślę, że takie pieniądze znalazłaby się w naszym budżecie, ale potrzebny jest wniosek, dlaczego akurat taka kwota, na które dokładne sekcje będzie przeznaczona i na jakie wyjazdy. Wszystko musi być precyzyjnie wskazane i wyliczona – usłyszeli od sekretarz miasta Ewy Jankowskiej.

W porządku obrad znalazł się też punkt dotyczący przydzielenia MKS Avia Świdnik trzypokojowego mieszkania dla zawodników spoza miasta. Miasto dysponuje takim lokalem przy ul. Kościuszki. Autorzy takiego rozwiązania wskazywali, że posiadanie przez klub takiego lokum zwiększyłoby atrakcyjność oferty dla zawodników spoza Świdnika, a jednocześnie obniżyłoby koszty związanie z ich wynagrodzeniami, bo teraz pensje ściągniętych z zewnątrz zawodników uwzględniają również koszty wynajmu mieszkania. Ostatecznie pomysł nie znalazł uznania.

– Prezes MKS Avia Świdnik Radosław Szczerba na podstawie obecnej sytuacji klubu i jego bieżących potrzeb stwierdził, że nie ma aż tak dużej potrzeby posiadania takiego lokalu, stąd nasza decyzja, żeby z tego zrezygnować – poinformowała E. Jankowska.

W tej części sesji radni przegłosowali też uchwały o powstaniu Zespołu Przedszkoli nr 1 i 2, w skład którego wejdzie wszystkich sześć miejskich przedszkoli. Jak przekonuje miasto, takie rozwiązania przyniesie oszczędności, a placówki będą dysponowały większym budżetem i będzie łatwiej starać się o środki zewnętrzne. Zmiana nie będzie miało żadnego wpływy na dzieci i ich rodziców.

Blaszak szpeci miasto

Na sesji dyskutowano też o tym, co zrobić z blaszakiem z ul. Gen. Maczka 3, o który dzierżawca prowadzący tam skup złomu w ogóle nie dba i obiekt szpeci miasto. Padły propozycje jego rozbiórki, przenosin, sprzedaży, ale ostatecznie zwyciężyła koncepcja, by wydzierżawić blaszak jeszcze na najbliższe 3 lata, zobowiązując najemcą do zadbania o kontener i jego otoczenie. JN