Dotrzeć poza bariery

Lubelski oddział Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym obchodził niedawno 20-lecie swojego istnienia.
Lubelski Klub Głuchoniewidomych działa aktywnie od 1997 roku. Jego współzałożycielami byli pan Grzegorz Jakubiec (osoba słabo słysząca i słabo widząca) oraz pani Ewa Grabias. Przez lata w ramach klubu rozwinęła się nauka języka migowego, odbywały się wyjścia do siłowni, na basen, do teatru i filharmonii, czy na wycieczki. Założono też grupę wsparcia psychologicznego i wolontariacką. Od roku pełnomocnikiem lubelskiej jednostki TPG jest pani Monika Misiura.

Alfabet Lorma

– Opiekujemy się osobami, które mają jednoczesne uszkodzenie wzroku i słuchu, ale nie jest tak, że te osoby zupełnie nie widzą i nie słyszą. Poziom uszkodzenia zmysłów może być różny – tłumaczy pani Monika. – Komunikujemy się z nimi ustnie, językiem migowym lub alfabetem Lorma – dodaje.
Alfabet Lorma, pomocny w kontaktach z osobami głuchoniewidomymi, polega na kreśleniu linii lub punktów na dłoni drugiej osoby. Za odpowiednie punkty na dłoni odpowiadają przypisane im litery. – Dotyk jest w takich przypadkach jedyną formą kontaktu ze światem. Choć brzmi to skomplikowanie, to nic trudnego, takiego alfabetu można się nauczyć w pół godziny – wyjaśnia pani Monika.
To istotna pomoc, bo osoby głuchoniewidome nie są w stanie zrekompensować ani uszkodzenia wzroku słuchem – jak niewidzący, ani też słuchu wzrokiem – jak niesłyszący. Szacuje się, że w całej Polsce jest ich około 7 – 8 tysięcy. Podopieczni TPG stanowią około 2 tysięcy. – Główne problemy, z jakimi takie osoby się spotykają, to ograniczony dostęp do informacji oraz problem z komunikacją i poruszaniem się. W tej chwili na terenie całej Lubelszczyzny mamy 30 podopiecznych – mówi pani Monika. W trudnościach codziennego życia pomagają im wolontariusze. – Nasza pomoc to głównie wsparcie wolontariuszy i tłumaczy-przewodników, którzy robią zakupy, pomagają w dotarciu do lekarza czy urzędu – wylicza pani Monika. Taka pomoc jest darmowa pod warunkiem posiadania oświadczenia od lekarza lub orzeczenia o niepełnosprawności.

Klub bez siedziby

Choć w tym roku obchodzi swój jubileusz, to lubelski oddział Towarzystwa Osób Głuchych nie ma swojej własnej siedziby. Korzysta z pomieszczeń użyczanych przez Lubelskie Centrum Aktywności Obywatelskiej na ul. Leszczyńskiego, a spotkania Klubu Osób Głuchoniewidomych odbywają się w siedzibie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy ulicy Krakowskie Przedmieście 1. Każda osoba głuchoniewidoma ma swojego wolontariusza, który się z nią kontaktuje i pomaga dotrzeć na spotkanie. Przeważnie są to osoby starsze, choć zdarzają się i studenci. Dla niektórych podopiecznych TPG spotkania w klubie to jedne z nielicznych kontaktów z drugą osobą. – W trakcie spotkań, które trwają około trzech godzin, odbywa się tłumaczenie na język migowy lub alfabet Lorma. Bardzo często uczestniczy w nich 15 podopiecznych i 15 wolontariuszy. Często razem wykonujemy prace manualne.Staramy się też zapraszać ciekawe osoby – mówi pani Monika. Spotkania są otwarte, więc jeśli ktoś z naszych czytelników wie o takiej osobie, to może ją na nie przyprowadzić. TPG można również wesprzeć, przekazując mu 1 procent podatku na nr KRS: 0000 109 895 (cel szczegółowy: jednostka lubelska).

Wolontariusze poszukiwani

Nieustannie poszukiwani są wolontariusze, którzy mogliby pomóc osobom głuchoniewidomym. Nie muszą posiadać szczególnych umiejętności, ponieważ przed spotkaniem z podopiecznymi przechodzą kurs języka migowego, alfabetu Lorma i szkolenie. – Ja zaczęłam pracę jako wolontariusz trzy lata temu. Udało mi się zrobić kurs przewodnika i od roku pełnię funkcję pełnomocnika lubelskiej jednostki TPG. Studiowałam psychologię i właśnie na zajęciach z psychologii rehabilitacji dowiedziałam się, że w TPG poszukają wolontariuszy – wyjaśnia Monika Misiura. – Przyszłam na spotkanie, spodobało mi się i znalazłam tu dla siebie szansę rozwoju – dodaje.
Większość ludzi myśli, że głuchoniewidomi to osoby, które same niewiele są w stanie zrobić i że należy im współczuć, opiekować się i robić za nie wszystko. Tymczasem w większości to osoby, które mimo poważnych ograniczeń próbują żyć normalnie, uczyć się i uprawiać sport. Wśród lubelskich podopiecznych TPD jest np. pan Zbigniew Kołodziej, który stracił wzrok na wskutek ciężkiej choroby w dzieciństwie, a od lat jest aktywnym sportowcem, zdobywcą wielu złotych i srebrnych medali. W 2015 roku został multimedalistą Mistrzostwa Świata w Bowlingu, które odbywały się w Korei. Reprezentujący Polskę pan Zdzisław wywalczył dwa brązowe medale: indywidualnie oraz drużynowo. Emilia Kalwińska

Kontakt z przedstawicielami lubelskiej Jednostki Towarzystwa Przyjaciół Głuchoniewidomych: Pełnomocnik Monika Misiura, mmisiura@tpg.org.pl. Koordynator Wolontariatu – Anna Szwalikowska, aszwalikowska@tpg.org.pl.
W ramach TPG, jedynej tego typu jednostki w Polsce, działa obecnie 13 oddziałów wojewódzkich i tyle samo zorganizowanych przy nich Regionalnych Klubów Głuchoniewidomych. W Lublinie regularnie, co dwa tygodnie na spotkania przychodzi około 30 głuchoniewidomych osób.