Dreszczowiec o wycinaniu narządów

Chciała tylko przymierzyć ubranie na jednym z targowisk pod Chełmem. Weszła do busa „Rumunów” i już z niego nie wyszła o własnych siłach. Przerażająca opowieść o nagiej, zakneblowanej, nieprzytomnej dziewczynie, porwanej dla „organów” obiega Chełm i okolice.

– Tę straszną historię słyszałam już z kilku źródeł – mówi nasza rozmówczyni. – Dwie młode dziewczyny przed Wielkanocą robiły zakupy na targowisku pod Chełmem. Jedna z nich weszła przymierzyć ubrania do busa „Rumunów”. Długo z niego nie wychodziła. Zaniepokojona koleżanka wołała ją, ale bez skutku. Z dziewczyną nie było kontaktu. Ktoś zadzwonił w końcu po policję. Po jakimś czasie dziewczynę znaleziono w busie nagą, zakneblowaną i nieprzytomną. Prawdopodobnie miała być zabita i chcieli jej wyciąć narządy!
Ta przerażająca opowieść od kilku dni krąży po Chełmie i okolicach. Przekazywana z ust do ust wzbogacana jest o kolejne zatrważające szczegóły. Wywołuje niepokój i dreszcz emocji. Ewa Czyż, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Chełmie zapewnia jednak, że nie odnotowano żadnego zawiadomienia w tej sprawie. Ktoś znowu puścił w obieg plotkę. Okazuje się, że pogłoski o uwięzionej w zaparkowanym na bazarze busie „Rumunów” nagiej dziewczynie, pojawiły się nie tylko w powiecie chełmskim. O podobnych opowieściach informowały niedawno media w województwie świętokrzyskim. To za sprawą internautów, którzy na portalach społecznościowych przytaczali tę historię. A plotka rozprzestrzeniała się i przybierała coraz szerszy zasięg, aż dotarła do Chełma.
To nie pierwsze taka sytuacja w naszym powiecie. Kilka lat temu też lotem błyskawicy rozchodziły się opowieści o jeżdżących czarnym autem porywaczach, czyhających na ludzkie organy. Niepokój był tym większy, że akurat w sąsiednim powiecie zaginęła młoda dziewczyna. (mo)