Droga jak lodowisko

Jak jechać, gdy jezdnia przypomina lodowisko? Dlaczego nie posypali drogi piaskiem? – przez trzy dni wyjazd i dojazd do domu dla mieszkańców Żółtaniec stanowił prawdziwe wyzwanie. W końcu powiedzieli „dość”.

Trwa gorący okres dla służb odpowiedzialnych za zimowe utrzymanie dróg. O ile jednak drogi krajowe i wojewódzkie są dość dobrze odśnieżone i przejezdne, o tyle na drogach gminnych i powiatowych bywa różnie. Prawdziwy dramat – jak poskarżyli się nam w ubiegłą środę, 27 stycznia, mieszkańcy – był w Żółtańcach w gminie Chełm.

– Drogowcy o nas zapomnieli! Poprzednio, gdy spadł śnieg, trzy razy dziennie przyjeżdżali, by posypać piaskem drogę, a teraz ani razu. Owszem, zaspy odgarnęli, ale lód zalega. Od poniedziałku jest dramat, nie da się w ogóle przejechać, bo jest szklanka – mówi Czytelnik „Nowego Tygodnia”, prosząc o interwencję.

Jak dodaje mężczyzna, po dwóch dniach ludzie mieli dość biernego czekania i jeden po drugim zaczęli wydzwaniać do starostwa oraz pod numer alarmowy drogowców z powiatu, by zmobilizować ich do przyjazdu.

– W środę odebrałem pięć telefonów od mieszkańców Żółtaniec – przyznaje Marek Bedliński, dyrektor wydziału infrastruktury w starostwie powiatowym. – Mamy pięć piaskarek, cztery pługi i jedną koparkę. Nasi pracownicy jeżdżą bez przerwy, bo w całym powiecie utworzyły się koleiny i jest ślisko – tłumaczy dyrektor.

Jak zaznacza Bedliński, walka drogowców ze śniegiem i ślizgawicą trwa od świtu do nocy. Mimo to obiecał, że jeszcze tego samego popołudnia pracownicy zjawią się w Żółtańcach i posypią jezdnię piaskiem. Słowa, jak się dowiedzieliśmy, dotrzymał. (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here