Dusił bez litości

To było jak zły sen. Zaczęło się od kłótni, a zakończyło próbą zabójstwa. 42-latek z Włodawy zatrzymał samochód i chwycił za szyję kobietę, z którą podróżował. Dusił bardzo mocno. Gdy kobieta straciła przytomność, opamiętał się. Następnie, jak gdyby nigdy nic, zawiózł ją do szpitala i wrócił do domu.

Do tych dramatycznych scen doszło w środę (29 kwietnia). – Włodawscy policjanci otrzymali zgłoszenie późnym wieczorem – opowiada Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Z przekazanej informacji wynikało, że kobieta, która podróżowała ze swoim znajomym, została przez niego zaatakowana. Samochód ze sprawcą i pokrzywdzoną miał przemieszczać się po trasie Włodawa – Okuninka.

Zaraz po otrzymanym sygnale policjanci rozpoczęli poszukiwania auta, by udzielić pomocy pokrzywdzonej. Ustalili, że kobieta trafiła na izbę przyjęć do szpitala. Jak się okazało, miedzy pokrzywdzoną a sprawcą doszło do kłótni. W pewnym momencie mężczyzna zaczął grozić kobiecie, a później przeszedł do rękoczynów i zaczął ją dusić. Po odzyskaniu przez nią przytomności odwiózł ją na izbę przyjęć i oddalił się z miejsca.

42-letni mieszkaniec Włodawy w ręce policji trafił jeszcze tego samego dnia. Prokurator przedstawił mu zarzut usiłowania zabójstwa. Włodawska Policja i prokuratura wnioskowały o zastosowanie tymczasowego aresztu dla podejrzanego, do czego przychylił się Sąd Rejonowy we Włodawie. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności – dodaje pani rzecznik. (bm)