Duszpasterz odkupi przewiny?

Jeszcze niedawno wierni z parafii pw. św. Michała Archanioła w Wojsławicach prosili metropolitę lubelskiego, ks. abp. Stanisława Budzika, o rozważenie przeniesienia ich proboszcza, ks. kan. Zbigniewa Kasprzyka, do innej parafii. Niewykluczone jednak, że zmienią zdanie, bo dzięki niemu parafia ma szansę na pozyskanie środków potrzebnych do uratowania zabytkowej, niszczejącej dawnej plebanii i konserwacji kościelnych organów. Poziom dofinansowania w konkursie może sięgać nawet 99 procent kosztów. O potrzebie ratowania plebanii jego poprzednicy, władze i mieszkańcy gminy mówili od dawna.

W kwietniu tego roku parafianie z Wojsławic napisali list do arcybiskupa Stanisława Budzika z prośbą o rozważenie przeniesienia ich duszpasterza, ks. kan. Zbigniewa Kasprzyka, do innej parafii. Jak napisali, są zgorszeni tym, że ksiądz otwarcie zaangażował się w lokalną politykę, wspierając jednego z kandydatów w przedterminowych wyborach na wójta. Czarę goryczy miała przelać kwestia przeznaczenia 30 tys. zł – bez konsultacji z radą parafialną – na dokumentację projektową remontu dawnej plebanii.

Proboszcz w rozmowie z nami odpierał sformułowane w piśmie zarzuty, twierdząc, że w „politykę się nie bawi” i pozytywnie wypowiadał się o wszystkich kandydatach. Przekonywał też, że skoro pojawiła się szansa na pozyskanie pieniędzy na odbudowę starej plebanii, w której miałby powstać dom pielgrzyma i muzeum poświęcone błogosławionemu ks. Stanisławowi Mysakowskiemu, urodzonemu w Wojsławicach, a do tego niezbędna jest dokumentacja projektowa, to należy z tej możliwości skorzystać. Jak mówił, to „niepowtarzalna okazja”, aby stworzyć w centrum Wojsławic kolejne piękne miejsce spotkań zarówno dla mieszkańców, jak i turystów.

Wnioski złożone

Pod koniec czerwca Parafia pw. św. Michała Archanioła w Wojsławicach faktycznie złożyła wniosek o dofinansowanie przebudowy dawnej plebanii w konkursie z działania 7.9 „Zrównoważony rozwój dziedzictwa kulturowego” programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021-2027. Drugi wniosek, złożony w ramach tego samego konkursu, dotyczy konserwacji i restauracji zabytkowych organów piszczałkowych Stefana Romańskiego z 1889 roku wraz z szafą i prospektem organowym.

Konkurs jest wyjątkowo atrakcyjny dla właścicieli zabytkowych obiektów, ponieważ poziom dofinansowania może sięgać nawet 99 proc. wydatków. Co więcej, to prawdopodobnie ostatni unijny konkurs z tak dużym zaangażowaniem środków europejskich.

Remont i przebudowę dawnej plebanii wraz z jej wyposażeniem skalkulowano na ponad 5,4 mln zł, z czego ok. 4,6 mln zł miałoby stanowić unijne dofinansowanie. Po zakończeniu prac budynek miałby służyć jako dom kultury w zespole sakralnym w Wojsławicach.

Z kolei konserwację zabytkowych organów wyceniono na prawie 973 tys. zł, a możliwe dofinansowanie – na około 924 tys. zł.

Plan robi wrażenie

Dawna plebania, na której ratowanie wniosek złożyła parafia, jest częścią zabytkowego zespołu sakralnego, w skład którego wchodzą m.in. kościół parafialny pw. św. Michała Archanioła, wzniesiony w latach 1595-1608, XVIII-wieczna dzwonnica oraz zabytkowy drzewostan na terenie cmentarza kościelnego.

Sam budynek plebanii pochodzi z 1840 roku. Został wybudowany w miejscu wcześniejszej, drewnianej plebanii, która spłonęła podczas wielkiego pożaru Wojsławic. Wówczas ucierpiał także kościół. Obecny wygląd budynku pochodzi z 1950 roku.

Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków województwa lubelskiego, ale jego stan od lat pozostawia wiele do życzenia. Plebania jest zaniedbana i niszczeje, a parafia rokrocznie musi wykonywać doraźne prace zabezpieczające.

Pomysł na uratowanie budynku pojawiał się już wcześniej. Zmarły wójt Wojsławic Henryk Gołębiowski planował przywrócenie plebanii dawnej świetności. Jednym z pomysłów było utworzenie w niej niewielkiego muzeum, w którym prezentowane byłyby m.in. przedmioty znalezione przez archeologów podczas budowy ratusza i remontu kościoła. Ostatecznie plany nie zostały zrealizowane.

Autorem projektu remontu jest Biuro Architektoniczne Filip i Maciejewski z Chełma.

Zgodnie z dokumentacją dawna plebania ma zostać zaadaptowana na dom kultury. Ma powstać ogólnodostępna przestrzeń przeznaczona na spotkania mieszkańców, wydarzenia kulturalne, warsztaty i wystawy. W budynku mają być również prezentowane materiały związane z historią Wojsławic, lokalnym dziedzictwem i działalnością mieszkańców.

Na poddaszu zaplanowano natomiast pokoje z indywidualnymi łazienkami, przeznaczone dla turystów odwiedzających miejscowość. Realizacja inwestycji pozwoliłaby więc nie tylko uratować niszczejący zabytek, ale również nadać mu nową funkcję i włączyć go w życie kulturalne Wojsławic.

Łatwo nie będzie

O pozyskanie unijnych pieniędzy zarówno na odrestaurowanie zabytkowych organów, jak i remont plebanii nie będzie łatwo. Konkurencja w konkursie jest ogromna. Gminy i organizacje z całego województwa lubelskiego złożyły 150 wniosków na łączną kwotę ponad 875 mln zł, podczas gdy do podziału jest niespełna 186 mln zł.

Z wnioskiem dotyczącym plebanii wiąże się jeszcze dodatkowy, poważny problem. Jeśli nie uda się go rozwiązać na czas, szansa na dofinansowanie może przepaść już na starcie. Działka, na której stoi stara plebania, nie jest wyłączona z produkcji rolniczej. Odrolnienie jest konieczne do uzyskania pozwolenia na budowę, które z kolei jest jednym z elementów dokumentacji wymaganej w projekcie. Bez odpowiedniego dokumentu wniosek nie spełni wymogów konkursu i może zostać odrzucony.

Problem jest o tyle istotny, że wyłączenie gruntu z produkcji rolnej wiąże się z opłatami – zarówno jednorazową, jak i opłatami rocznymi uiszczanymi przez 10 lat od dnia wyłączenia. W przypadku działki pod dawną plebanią zapewne nie byłyby one małe, zwłaszcza że działka jest duża i zaliczona do II klasy.

Biuro projektowe podjęło już działania zmierzające do uporządkowania tej kwestii. Chodzi o znalezienie rozwiązania, które pozwoli spełnić wymogi formalne, a jednocześnie ograniczyć koszty, jakie musiałaby ponieść parafia.

– W projektowaniu zawsze musimy się liczyć z tego rodzaju problemami. Jest tu kilka możliwych rozwiązań. Sytuacja jest do opanowania, jesteśmy w trakcie rozwiązywania tego problemu. Myślę, że to kwestia dwóch tygodni – słyszymy w biurze projektowym.

Jednym z rozważanych rozwiązań jest wyłączenie z produkcji rolnej jedynie części działki. Nieruchomość, na której stoi dawna plebania, jest bowiem stosunkowo duża. W Urzędzie Gminy Wojsławice słyszymy natomiast, że istnieją procedury, które w określonych przypadkach mogą pozwolić na zwolnienie parafii z opłat.

O sprawę zapytaliśmy również proboszcza parafii, ks. Zbigniewa Kasprzyka. Duchowny nie chce na tym etapie przesądzać o powodzeniu projektu i podkreśla, że trzeba spokojnie poczekać na rozstrzygnięcie konkursu. Parafia liczy, że oba wnioski otrzymają dofinansowanie, a przede wszystkim, że dzięki unijnemu wsparciu uda się wreszcie uratować niszczejącą od lat dawną plebanię.

Gdyby faktycznie parafii udało się zdobyć dofinansowanie i zrealizować choć jeden z projektów, zaangażowanie proboszcza w kampanię przed przedterminowymi wyborami na wójta i przeznaczenie parafialnych pieniędzy na przygotowanie projektu zapewne zdecydowanie łatwiej byłoby parafianom puścić w niepamięć. A prośba o przeniesienie proboszcza mogłaby stać się nieaktualna…

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Najnowsze Wydanie
2026-10-12 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę