Minęły 24 miesiące od czasu, gdy burmistrzem Krasnegostawu został Daniel Miciuła. Jak ocenia ten okres dla miasta i dla siebie?
– Minione dwa lata kadencji oceniam jako bardzo intensywne i efektywne – rozpoczyna rozmowę z „Nowym Tygodniem” Daniel Miciuła. – Zrealizowaliśmy kilka inwestycji drogowych, np. ulice: Rybią, Kołowrót, Kwiatową, Gołębią, Polną, a także Bielszy i Piłsudskiego wspólnie z powiatem. Udało się dokończyć remont krytej pływalni, inwestycji, która w momencie objęcia przeze mnie urzędu była poważnie zagrożona. Wreszcie rozpoczęliśmy i z powodzeniem realizujemy największą w historii miasta strategiczną inwestycję, którą jest budowa nowej przeprawy mostowej wraz z drogami dojazdowymi. Inwestycja przebiega bardzo sprawnie, w zasadzie już niemal widać jej efekt końcowy – dodaje.
Dla burmistrza ważne jest też to, że w ciągu ostatnich 24 miesięcy udało się wykonać wiele dokumentacji technicznych pod przyszłe inwestycje. – Mam tu na myśli zarówno projekty drogowe ulic Bojarskiego, Kickiego, Szymanowskiego i Jabłonkowej, jak i Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego, modernizacji targowiska miejskiego oraz modernizacji dworca PKP. Do tego dochodzą projekty techniczne infrastruktury rekreacyjno-turystycznej: rewitalizacja stawu przy ul. Lwowskiej, budowa wieży widokowej, budowa amfiteatru oraz stworzenie kąpieliska na zbiorniku Lubańka. Wykonanie wszystkich tych projektów jest niezbędne do wnioskowania o środki zewnętrzne i dzięki temu jesteśmy o krok bliżej ich realizacji – zapewnia.
Miciuła podkreśla też postępy w planowaniu budownictwa mieszkaniowego. Zarówno TBS Krasnystaw, jak i SIM Lubelskie dysponują już gotowymi dokumentacjami na swoje inwestycje: dwa bloki przy ul. Piłsudskiego i zabudowę szeregową przy ul. Borowej. – Istnieje duża szansa, że inwestycje ruszą w przyszłym roku – mówi.
Burmistrz dodaje, że w ciągu dwóch lat jego kadencji udział środków zewnętrznych w inwestycjach miasta Krasnystaw wyniósł ponad 45 mln zł.
– Nie zapominajmy również o wszelkich działaniach „miękkich”, prospołecznych i promocyjnych. Mam tu na myśli znaczący rozwój oferty wydarzeń kulturalnych, imprez plenerowych, w tym zupełnie nowe inicjatywy, których dotąd brakowało: miejskie lodowisko, kino letnie, strefa kibica, wspólne grillowanie – wylicza.
To za Miciuły rozpoczęły się też prace nad rozwojem marki turystycznej Kraszczady, w której burmistrz upatruje dodatkowej szansy na rozwój i promocję całego powiatu.
– Rozwój miasta jest faktem, a perspektywy są naprawdę obiecujące. Jestem niezwykle dumny z tego, ile udało się osiągnąć w zaledwie dwa lata. Nie byłoby to możliwe bez świetnego zespołu pracowników, którzy każdego dnia z zaangażowaniem wypełniają swoje obowiązki i pracują na rzecz mieszkańców. Za to należą im się ogromne podziękowania – podkreśla burmistrz.
Miciuła przyznaje, że są sprawy, z których nie jest zadowolony, ale uważa, że to nie do końca jego wina. – Mam tu na myśli postawę części radnych Rady Miasta, którzy postanowili być opozycją totalną, negującą wszystko, co robimy, i szukającą na siłę rzekomych nieprawidłowości. Druga sprawa to relacje z zarządem powiatu i wciąż niedogadana kwestia włączenia nowo budowanej ul. Kaczej w powiatową ul. Kościuszki, a także brak zgody powiatu na przekazanie, dzierżawę lub sprzedaż części chmielnika pod budowę odkrytych basenów przy krytej pływalni. Mam jednak nadzieję, że i te kwestie uda się w końcu rozwiązać – podsumowuje.
W kolejnym wydaniu o ocenę dwóch lat Daniela Miciuły na stanowisku burmistrza Krasnegostawu poprosimy niektórych miejskich radnych. (kg)






























