Dwójka do likwidacji?

Owiane przez tygodnie tajemnicą zmiany w miejskiej oświacie w końcu ujrzały światło dzienne. Urzędnicy chełmskiego magistratu, z końcem obecnego roku szkolnego, szykują likwidację Szkoły Podstawowej nr 2. Na najbliższej sesji, w piątek 31 stycznia, rada miasta w tej sprawie ma podjąć uchwałę intencyjną. Uczniowie z SP 2 z nowym rokiem szkolnym mieliby przenieść się do SP nr 5.

W ubiegły piątek 24 stycznia radni poznali program najbliższej sesji rady miasta. Jednym z najważniejszych tematów, zaplanowanych na najbliższe posiedzenie, które rozpocznie się w samo południe 31 stycznia, jest zamiar likwidacji Szkoły Podstawowej nr 2 w Chełmie. O tym, że jest szykowana zmiana związana z podstawówkami, przed miesiącem na komisji oświaty, kultury i sportu rady miasta mówiła dyrektor Departamentu Edukacji i Sportu, Dorota Cieślik. Nie chciała ujawnić konkretów.

Urzędnicy chcą, aby „Dwójka” została zlikwidowana z końcem obecnego roku szkolnego, czyli z 31 sierpnia br. Zgodnie z przepisami, co najmniej na sześć miesięcy przed terminem likwidacji, o swoich zamiarach muszą powiadomić wszystkich rodziców, uczniów i Lubelskiego Kuratora Oświaty, a także zasięgnąć opinii rady pedagogicznej i rady rodziców. Wcześniej jednak rada miasta musi podjąć uchwałę intencyjną. Jeśli to uczyni, wszystkie dokumenty związane ze sprawą do 29 lutego br. muszą trafić do kuratora. Ten oceni, czy argumenty urzędników są zasadne i wyda wiążącą opinię. W przypadku negatywnej, „Dwójka” ocaleje.

Urzędnicy zapewniają, że likwidacja szkoły nie zakłóci procesu dydaktyczno-wychowawczego, a sytuacja uczniów nie ulegnie pogorszeniu. Argumentują, że ich plany są podyktowane przede wszystkim poprawą warunków nauki dzieci. Obecnie do „Dwójki” uczęszcza 221 uczniów, z czego 153 mieszka w tzw. obwodzie. Pozostałe dzieci z obwodu SP nr 2 uczą się w innych chełmskich szkołach. Jest ich w sumie 192.

W SP nr 2 funkcjonuje dziesięć oddziałów. W klasie pierwszej uczy się zaledwie 15 uczniów, a czwartej, piątej i szóstej po około 20. Najwięcej, bo 31 uczęszcza do klasy siódmej. Budynek przy ul. Obłońskiej, gdzie mieści się „Dwójka”, dysponuje siedmioma salami lekcyjnymi, jedną informacyjną, jedną świetlicową i również jedną salą korekcyjno-gimnastyczną. Zdaniem urzędników takie warunki nie przeszkadzały w pracy z dziećmi, gdy nauka w szkołach podstawowych trwała sześć lat. Obecnie, w ośmioklasowej podstawówce, w opinii organu prowadzącego, czyli miasta, dzieci nie mają zapewnionych właściwych warunków wspomagających proces dydaktyczny, zwłaszcza w klasach siódmej i ósmej. W budynku brakuje pracowni fizycznej, chemicznej, biologicznej, a także z prawdziwego zdarzenia sali gimnastycznej.

Uczniowie SP nr 2, według urzędniczych planów, naukę w nowym roku szkolnym 2020/2021 mieliby rozpocząć w Szkole Podstawowej nr 5, w oddziałach klasowych w dotychczasowym składzie. Magistrat nie bez kozery zdecydował się właśnie na „Piątkę”. Do tej szkoły uczęszcza największa liczba uczniów z obwodu SP nr 2. Z analizy wynika, że obie placówki mają zbliżoną liczbę dzieci w swoich obwodach, jednak budynek „Piątki” posiada znacznie większą powierzchnię, więcej sal lekcyjnych, szkoła jest lepiej wyposażona, ma pracownie, których z kolei brakuje w SP nr 2.

W SP nr 2 obecnie na 20 nauczycielskich etatach jest zatrudnionych 29 pedagogów. Dziewiętnastu z nich pracuje na czas nieokreślony, z czego trzech uzupełnia etat w innej szkole. Kolejnych trzech ma umowy terminowe, a siedmiu uzupełnia etat z innej placówki. W „Dwójce” pracuje również siedem osób w administracji i obsłudze na 6,5 etatach. Ci, którzy w najbliższym czasie osiągną wiek emerytalny, będą mieli możliwość płynnego przejścia do innych jednostek. Jak wynika z uzasadnienia do projektu uchwały w sprawie likwidacji SP nr 2, urzędnicy nie dają stuprocentowej gwarancji zatrudnienia pracownikom SP nr 2, natomiast wyjaśniają, że będą oni mogli ubiegać się o pracę w innych szkołach prowadzonych przez miasto Chełm.

Magistrat, szykując likwidację „Dwójki”, kieruje się nie tylko poprawą warunków dla uczniów do nauki. Urzędnicy nie ukrywają, że jednym z argumentów uzasadniających ich plany jest również wysoki koszt utrzymania szkoły. Podkreślają, że wysiłek finansowy budżetu miasta i mało liczne oddziały nie znajdują odzwierciedlenia w uzyskiwaniu przez uczniów lepszych wyników edukacyjnych i wychowawczych, w porównaniu do dzieci z innych szkół w mieście. Miasto nie zamierza sprzedawać budynku SP nr 2, w przypadku jej likwidacji. Rzekomo ma pomysł na jego zagospodarowanie.

To nie są pierwsze plany likwidacji SP nr 2. Za prezydentury Krzysztofa Grabczuka (2002 – 2006) urzędnicy, posługując się niemal identycznymi argumentami, również próbowali zlikwidować „Dwójkę”, jednak ze względu na duży opór ze strony rady pedagogicznej, a przede wszystkim rodziców, zrezygnowali ze swoich zamiarów.

Tematem likwidacji SP nr 2 w pierwszej kolejności zajmą się radni, którzy są członkami komisji oświaty, kultury i sportu. Jej posiedzenie zaplanowano na czwartek 30 stycznia godz. 13.30. (ps)