Dyrektor wyleci z ChDK

Dni Małgorzaty Paździor-Król na stanowisku dyrektora Chełmskiego Domu Kultury, raczej są policzone, bo prezydent miasta Jakub Banaszek wszczął procedurę jej odwołania. Daniel Domoradzki, wiceprezydent Chełma, któremu podlegają instytucje kultury, tłumaczył, że decyzja ta jest podyktowana „nadszarpnięciem zaufania do pani dyrektor”. Ona sama nie chciała jej komentować.

Tego można było się spodziewać. Prezydent Jakub Banaszek rozpoczął procedurę odwołania ze stanowiska dyrektora Chełmskiego Domu Kultury, Małgorzaty Paździor-Król. Podczas piątkowej konferencji prasowej wiceprezydent miasta Daniel Domoradzki poinformował, że decyzja ta została podyktowana nieprawidłowościami w ChDK, które ujawnili urzędnicy z magistrackiego Biura Kontroli i „nadszarpnięciem zaufania do pani dyrektor”.

– Wyniki kontroli zmuszają nas do podjęcia takich działań – stwierdził wiceprezydent Domoradzki. – Procedura odwoławcza dyrektora domu kultury jest regulowana przepisami ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, zgodnie z którą jest konieczność zasięgnięcia w tej sprawie opinii stowarzyszeń twórczych współpracujących z instytucją, a także opinii ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

Wiceprezydent omówił nieprawidłowości wykazane podczas kontroli w ChDK, w tym m.in.: zawierane przez placówkę porozumienia o współpracy z podmiotami na usługi, które nie wynikają z działalności statutowej ChDK.

– W pierwszej kolejności osobą, która dowiedziała się o takiej decyzji prezydenta Jakuba Banaszka była dyrektor Małgorzata Paździor-Król – zaznaczył Daniel Domoradzki.

M. Paździor-Król została powołana na dyrektora ChDK 11 lat temu. Wcześniej pracowała w Wydziale Kultury, Sportu i Turystyki UM Chełm. Dyrektor Paździor-Król nie chciała komentować decyzji ratusza o wszczęciu procedury odwoławczej. Sytuacja wcale nie jest taka oczywista i miejscy prawnicy mogą mieć zagwozdkę, bo M. Paździor-Król jakiś czas temu wstąpiła do Wojsk Obrony Terytorialnej, a formacja ta przewiduje tzw. „ochronę stosunku pracy”.

Na stronie WOT czytamy: „W okresie od dnia doręczenia pracownikowi karty powołania do terytorialnej służby wojskowej, a przed jej zakończeniem – pracodawca nie może zwolnić ani rozwiązać z pracownikiem umowy o pracę. Ochrona ta nie przysługuje jednak pracownikowi, jeżeli pracodawca ma podstawy, by rozwiązać umowę o pracę w trybie dyscyplinarnym oraz w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji zakładu pracy”.

Wiceprezydent Domoradzki podkreślił, że tą sprawą zajmą się miejscy prawnicy. Ustalą czy prawo chroni Małgorzatę Paździor-Król, która stanowisko dyrektora placówki kultury objęła na zasadzie powołania. Mecenasi muszą zatem zbadać, czy ochrona WOT obejmuje wyłącznie zatrudnianych na umowę o pracę zgodnie z Kodeksem Pracy, czy także osoby powoływane na stanowiska. (mo)