Dzieci płacą na rodziców

Co miesiąc płacą na utrzymanie żyjących w niedostatku rodziców. W przeciwnym razie Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Chełmie może skierować sprawę do sądu, a wtedy będą płacić alimenty.

– Znajomy będzie płacił alimenty na swojego ojca, chociaż on wcale nie angażował się w jego wychowanie – mówi nasz rozmówca. – Dziwne, że prawo dopuszcza takie sytuacje.
Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Chełmie wyjaśniają, że rodzic w stanie tzw. niedostatku, czyli gdy nie może samodzielnie zaspokoić podstawowych potrzeb, może żądać alimentów od swojego pełnoletniego dziecka. Aby spełnić ten obowiązek, dzieci muszą mieć możliwości finansowe. W imieniu rodzica o alimenty wobec dziecka może wystąpić pomoc społeczna. W powiecie chełmskim jest przypadek, w którym sąd zobowiązał dorosłe dziecko do partycypowania w kosztach pobytu rodzica w domu pomocy społecznej. To DPS wystąpił z takim wnioskiem do sądu. Gdy do MOPR zgłasza się osoba oczekująca pomocy społecznej, pracownicy pomocy społecznej mają obowiązek ustalenia sytuacji materialnej, zdrowotnej jej bliskich, w tym dzieci. To tzw. wywiad alimentacyjny. Dzieci muszą odpowiedzieć, czy są w stanie udzielić wsparcia swoim rodzicom. Chełmski MOPR prowadzi kilkanaście spraw, w których dzieci zadeklarowały finansowe wsparcie rodziców. Przeważnie chodzi o kwoty od 50 do kilkuset złotych miesięcznie, w zależności od możliwości finansowych. Gdyby w tej sytuacji uchylali się od płacenia, pracownicy pomocy społecznej w każdej chwili mają prawo wystąpić o alimenty na drogę sądową. Dzieci są o tym pouczane.
– Tego typu zobowiązania finansowe wobec rodziców, którzy z racji wieku, choroby czy niepełnosprawności nie są w stanie zaspokoić swych podstawowych potrzeb, składają pełnoletnie dzieci, które osiągają dochody i są w stanie utrzymać siebie i swoją rodzinę – informuje Irena Dziurawiec, kierownik Działu Świadczeń Pomocy Środowiskowej MOPR w Chełmie. – Obecnie prowadzimy kilkanaście spraw, w których dzieci zadeklarowały finansowe wsparcie rodzicom.
Wsparcie dzieci wobec rodziców może też przybrać formę bezgotówkową. Może być to wykupienie lekarstw, jedzenia, opału czy ubrań.
Pracownicy pomocy społecznej mówią, że zazwyczaj osoby zgłaszające się po świadczenia do MOPR-u, w tym także korzystające z usług opiekuńczych, na hasło wywiad alimentacyjny wobec dzieci reagują nerwowo. Zdarza się, że proszą, aby dać ich dorosłym pociechom spokój. Ale tego typu postępowanie jest obowiązkiem pracowników socjalnych.
– Są też sytuacje odwrotne, kiedy to rodzice deklarują pomoc finansową pełnoletnim, bezrobotnym dzieciom – wyjaśniają w chełmskim MOPR. (mo)