Dzielni mimo sondaży

Mimo wcześniejszych zapowiedzi nie uda się chyba doprowadzić do połączenia sił prawicowej opozycji, czyli przede wszystkim KUKIZ’15 oraz partii Wolność Janusza Korwin-Mikkego.


Jesienią do rad miast oraz sejmików wystartują więc pewnie co najmniej dwie niepisowskie listy prawicowe, a ostatniego słowa nie powiedziały też przecież Ruch Narodowy czy Kongres Nowej Prawicy. Wydaje się więc, że tradycyjnie już komitetów wyborczych będzie więcej niż partie te mają razem w sumie członków…
Sami zainteresowani nie tracą jednak nadziei nie tylko na przypomnienie się elektoratowi, ale także na osiągnięcie tym razem sukcesu w wyborach, choć przyznają, że do samorządów dostać się jest nawet trudniej niż do Sejmu (choćby ze względu na wielkość okręgów). Wprawdzie PiS wycofuje się powoli z pomysłu ich dalszego zmniejszenia, co skutecznie wyeliminowałoby całą polityczną drobnicę i tak marzenia o zasiadaniu w radach mogą zaczynać się w najlepszym razie nawet od 9 proc. poparcia. A do tylu nie zbliża się ostatnio nawet najsilniejszy poza PiS na prawicy KUKIZ’15. Mimo to jego liderzy szykują się do samodzielnego startu!

Opozycja, ale wobec kogo?

Ma być oddolnie, społecznie, w oparciu o samoorganizację obywateli, wsłuchiwanie się w ich głos, ze zwiększoną rolą kobiet, młodzieży i osób nieuwikłanych dotąd w politykę (za wyjątkiem samego aktywu KUKIZ’15, rzecz jasna). Takie założenia przedstawili lubelskim strukturom i sympatykom Adam Zieliński ze sztabu krajowego oraz Wojciech Ulański, prezes lubelskiego Stowarzyszenia Na rzecz nowej Konstytucji KUKIZ’15, wspierani przez posłów Jarosława Sachajkę i Jakuba Kuleszę. To na parlamentarzystach, a ściślej na reprezentowanych przez nich niekoniecznie zgodnych grupach ma zresztą spocząć główny ciężar kampanii, w której kukizowcy nie bardzo wciąż mogą odnaleźć swoje miejsce: czy odcinać się już od obecnych władza centralnych, czy raczej pomagać PiS-owi lokalnie, atakując krytycznych wobec rządu samorządowców. Pełnomocnikiem na teren Lublina został Piotr Jarzyna, prowadzący dotąd m.in. akcje na rzecz ogłoszenia miasta terenem wolnym od przyjmowania zagranicznych uchodźców.

W oczach się mieni…

Być może partnerem wyborczym KUKIZ’15 będzie Prawica Rzeczypospolitej Marka Jurka, choć jej lubelscy działacze (osłabieni po zatrzymaniu przez CBA pod zarzutami korupcyjnymi polityka tej partii, Marka G.) wydają się liczyć również na próby usamodzielnienia się Porozumienia Jarosława Gowina, angażując się też w prace Towarzystwa Obywateli Miasta Lublina, założonego przez dawnych polityków AWS, m.in. Jacka Szczota i Pawła Policzkiewicza. Z kolei korwinowska Wolność po staremu stawia na akcje na rzecz… wolności podatkowej i w ogóle gospodarczej oraz przeciw zamykaniu sklepów w niedzielę. Wsparciem dla lubelskich struktur partii ma być wizyta publicysty Stanisława Michalkiewicza, zapowiedziana na początek kwietnia. Już w ostatnich dniach w Lublinie gościł też jedyny poseł Ruchu Narodowego, Robert Winnicki, zapowiadając, że partia ta „wychodzi z kryzysu”. Nowym liderem na Lubelszczyźnie, po Wojciechu Rowińskim, który przeprowadził struktury przez trudny czas podziałów i rozłamów, został Tomasz Iwaniak. Barwy prawicowej palety uzupełnia wreszcie najmłodsze stronnictwo – Wolni i Solidarni Kornela Morawieckiego. Ojciec obecnego premiera i marszałek-senior Sejmu RP nie wyklucza wprawdzie porozumienia z Prawem i Sprawiedliwością, ale jednocześnie buduje, także na Lubelszczyźnie własne struktury na razie głównie poprzez… grupę na portalu społecznościowym. Chętnych nie brakuje, a więc jesienne wybory zapowiadają się tyleż barwnie, co ciekawie… TAK

UDOSTĘPNIJ