Dzielnicowe wyprawy w dawne wieki

W Klubie Osiedlowym „Odeon” na Kalinowszczyźnie 13 maja odbyły się niezwykłe warsztaty. W kuchni unosiły się zapachy ziół i roślin. Z nietypowych, na co dzień nie używanych w kuchni składników, uczestniczy warsztatów kulinarnych przyrządzili m.in. jajecznicę z pokrzywami czy placuszki z dodatkiem różnorodnych ziół. Wszyscy adepci kulinariów zapewniali, że jedzenie było palce lizać!

W tajniki kuchni dawnych Słowian wprowadzali mieszkańców doświadczeni kucharze Hanna i Paweł Lisowie, autorzy książki „Kuchnia Słowian czyli w poszukiwaniu dawnych smaków”, zawierającej przepisy pochodzące z kuchni naszych przodków. Ponieważ oboje na co dzień pracują w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym, w oddziale Grodzisko Żmijowiska, podzielili się z uczestnikami swoją wiedzą o historii ziem polskich z okresu plemiennego i początków tworzenia się państwa polskiego, o których z pasją opowiadał pan Paweł Lis.

Barszcz z kiszonego podagrycznika

O codzienności Słowian, o tym, jakie rośliny zbierali na obiad i jak radzili sobie z przyrządzaniem wiosennych posiłków z dziko rosnących ziół i krzewinek, mówiła pani Hanna Lis. Nasi przodkowie musieli nauczyć się korzystać z roślin, których obecnie nie doceniamy w kuchni, a często nie znamy już ich jadalnego i leczniczego zastosowania, takich, jak: pokrzywa i podagrycznik, gwiazdnica, krwawnik, jasnota biała, czosneczek, bluszczyk kurdybanek, tasznik czy barszcz zwyczajny. Omijane i nie zauważane w dzisiejszej kuchni rośliny stanowiły dawniej cenny składnik diety. W trakcie warsztatów, pod czujnym okiem prowadzących, powstawały potrawy zaskakujące swoim intrygującym składem, i smakiem takie jak: jajecznica z pokrzywami, barszcz z kiszonego barszczu zwyczajnego, barszcz z kiszonego podagrycznika, masełko z czosneczkiem czy podpłomyki z pokrzywą. Przyrządzono także potrawy pełne aromatycznych ziół: zieloną bryjkę z ziół czy „chwaściki” – placuszki z ziołowym dodatkiem. Już 22 lipca kolejni uczestnicy warsztatów nauczą się, jak piec podpłomyki. – Będą to placuszki pieczone ze zbóż charakterystycznych dla naszego regionu – zapewniają organizatorzy.

Noc rozpocznie się o…13.00

Wypiekom towarzyszyć będzie oprawa taneczno-muzyczno-śpiewacza w tradycyjnym stylu, którą stworzą lubelscy artyści. Tym razem warsztaty odbędą się na Słomianym Rynku. To nie koniec słowiańskich klimatów na Kalinowszczyźnie, bo już w czerwcu czeka nas wyjątkowa noc świętojańska. Organizatorzy zmienili jej godzinę. – Zadecydowaliśmy się rozpocząć naszą imprezę o godzinie 13.00, bo chcieliśmy zaadresować ją przede wszystkim do mieszkańców, osób starszych i rodzin z małymi dziećmi – zaznacza Ireneusz Włodek, kierownik Klubu „Odeon”. – Będziemy snuć opowieści, śpiewać i tańczyć, wić i puszczać wianki i oczywiście szukać kwiatu paproci – dodaje. W niedzielę, 21 maja, mieszkańcy Lublina mogli uczestniczyć w historycznym spacerze po dzielnicy Kalinowszczyzna, szukając śladów Słowian. Spacer m.in. po najstarszych zasiedlanych w Lublinie wzgórzach Czwartek i Grodzisko prowadzili przewodnicy z Fundacja Tan Theo, której członkowie organizują w klubie „Odeon” warsztaty śpiewu tradycyjnego i takiegoż tańca, przygotowujące do nocy Kupały. Bezpłatne warsztaty odbywać się będą w każdy piątek w godz. 17.00-19.00 w siedzibie klubu przy ulicy Okrzei 4. Poprowadzi je Joanna Belzyt, była uczestniczka OPT „Gardziennice”, od lat śpiewająca w sposób tradycyjny. Wszystkie słowiańskie wydarzenia organizowane przez klub „Odeon” odbywają się w ramach programu „Dzielnice Kultury”, których operatorem jest Dzielnicowy Dom Kultury „Bronowice”. W organizację zaangażowana jest również Fundacja „Tan Theo” oraz Rada Dzielnicy Kalinowszczyzna. (EM.K.)