Emeryci w ruderze

Dosłownie sypie się budynek przy ul. Brzozowej 9, w którym swoją siedzibę ma m.in. Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Chełmie. Jak mówi jego przewodniczący Kazimierz Mazurek, emeryci liczyli na pomoc władz samorządowych, lecz jej nie dostali. Urzędnicy z kolei, zamiast wyłączyć przypominający ruderę budynek z użytkowania i go wyremontować lub zburzyć i wybudować od nowa, zachęcają inne instytucje do wynajmu w nim wolnych pomieszczeń biurowych…


Kazimierz Mazurek, przewodniczący Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Chełmie, wieloletni miejski radny, na facebookowym profilu po raz kolejny opublikował zdjęcia siedziby oddziału, która mieści się w baraku przy ul. Brzozowej 9. Znajduje się tam jeszcze kilka innych organizacji pozarządowych i stowarzyszeń.

Budynek przy Brzozowej 9 znajduje się katastrofalnym stanie. Z elewacji odpada tynk, przecieka dach, nieszczelna są okna i drzwi, na ścianach znajduje się wilgoć, brakuje ewakuacyjnych drzwi. Kazimierz Mazurek już w sierpniu ubiegłego roku apelował do urzędników o jak najszybszą interwencję. Specjalna komisja z Departamentu Komunalnego chełmskiego magistratu uznała wówczas, że budynek należałoby wyremontować jeszcze przed nadejściem zimy.

Ta kalendarzowa dobiega już końca, a o generalnym remoncie Brzozowej 9 ani widu, ani słychu. I choć urzędnicy przekonywali, że w ubiegłorocznym budżecie, zaplanowanym jeszcze przez poprzedniczkę prezydenta Jakuba Banaszka, Agatę Fisz, nie ujęto tej inwestycji, a miasto w trakcie roku nie jest w stanie znaleźć dodatkowych funduszy, obecny włodarz Chełma, przygotowując budżet na 2020 rok, również nie zarezerwował pieniędzy na rozpadający się budynek.

– Stan techniczny budynku zagraża zdrowiu przebywających w nim osób – przekonuje Kazimierz Mazurek. – Gdy pada intensywny deszcz, woda wlewa się do pomieszczeń, bo dach jest nieszczelny. Zalewa nam dokumenty.

Na domiar złego w ostatnich dniach, jak mówi Mazurek, MPEC wyłączyło ogrzewanie baraku. – Mimo dużych opłat, bo ostatnio za ogrzanie trzech niedużych pomieszczeń zapłaciłem 700 zł za jeden miesiąc. W takich warunkach nie da się funkcjonować – podkreśla.

Zarząd Okręgowy PZERiI, mimo problemów z siedzibą, działa prężnie. – Mamy ponad 1 000 członków, z czego 300 z Chełma. Ci ludzie, chętnie uczestniczą w różnych spotkaniach, dobrze się czują w towarzystwie, potrzebują tego – mówi Mazurek. – Są zarządy rejonowe w mniejszych miastach, m.in. Włodawie oraz gminne koła. W powiecie chełmskim jesteśmy w każdej gminie oprócz Kamienia i Rejowca. Za to mamy spore koło w Cycowie. Do chełmskiego Zarządu Okręgowego należy też powiat zamojski i Tomaszów Lubelski. Chcemy działać, jednak bez siedziby nie damy rady. Nie mamy wielkich wymagań. Wystarczą nam dwa średnie, albo jedno większe pomieszczenie, w którym będą normalne do funkcjonowania warunki.

Przewodniczący Mazurek w sprawie siedziby napisał list do prezydenta Banaszka. – Liczę na jego pomoc, w końcu zapewniał, że będzie pomagał emerytom – mówi. – Jeśli nie znajdziemy nowego lokum, albo przeniesiemy się do innego miasta, albo przyłączymy do zarządu w Lublinie lub też całkowicie zlikwidujemy okręg. Przeprowadzka do np. Włodawy wiązałaby się jednak z kosztami dojazdu, a przy niskich świadczeniach większości emerytów nie byłoby na to stać. W wielu miastach, gminach nasza organizacja ma wsparcie we władzach samorządowych, w Chełmie natomiast tego nie odczuwamy. Za poprzednich prezydentów, zarówno Krzysztofa Grabczuka, Zbigniewa Bajko, czy ostatnio Agaty Fisz, nasz Zarząd miał co roku umarzany podatek od nieruchomości. Kwota może nie jest duża, bo kilkaset złotych, ale dla nas emerytów, ma znaczenie. Niestety, prezydent Banaszek w tej sprawie nam nie ulżył – dodaje K. Mazurek.

Rękę do emerytów wyciągnęła natomiast posłanka Lewicy, Monika Pawłowska. Zapowiedziała, że w jej nowo otwartym biurze poselskim przy ul. Lwowskiej 13D, znajdzie się też miejsce dla seniorów. – Możemy się tam spotkać, porozmawiać, ale do działalności potrzebujemy odrębnej siedziby. Naprawdę nie mamy wielkich wymagań, byleby tylko woda nie lała się nam na głowę, ze ścian nie odpadał tynk, a pomieszczenia były ogrzewane – twierdzi K. Mazurek.

Fatalny stan techniczny obiektu przy ul. Brzozowej 9 urzędnikom najwyraźniej nie przeszkadza. Zamiast go wyremontować lub zburzyć i wybudować od nowa, z końcem stycznia br. ukazało się zarządzenie prezydenta o przeznaczeniu do wynajęcia dwóch wolnych pomieszczeń biurowych, znajdujących się w tym budynku!

Biuro Prasowe Prezydenta Chełma wyjaśnia, że w tegorocznym planie remontów, przygotowanym przez Departament Komunalny, udało się jak na razie zaplanować 21 tys. zł na naprawę dachu, uzupełnienie brakujących tynków zewnętrznych i wymianę drzwi wejściowych. W miarę możliwości Departament planuje przeznaczyć kolejne pieniądze na remont budynku przy ul. Brzozowej 9. (s)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here