Emocje górą

Polowania na bobry, zagryzione sarny, kupowanie roli i potencjalne straty z planowanego boiska ze sztuczną nawierzchnią. O takich problemach dyskutowano za sprawą radnej Moniki Mazur na czwartkowej sesji Rady Gminy Leśniowice. Radna z Sielca nie zaskarbiła sobie tym większej sympatii pozostałych radnych ani urzędników. Ale być może to już ostatnie takie dyskusje, bo koniec kadencji coraz bliżej.

Na początku czwartkowej sesji radna Monika Mazur z Sielca wniosła o rozszerzenie porządku obrad o przygotowany przez siebie projekt uchwały w sprawie wprowadzenia przetargów ograniczonych na dzierżawę gruntów rolnych należących do gminy Leśniowice. Radnej zależy na tym, aby w przetargach mogli uczestniczyć tylko rolnicy indywidualni zamierzający powiększyć gospodarstwo rodzinne, mieszkający w gminie Leśniowice.
– Chodzi o ochronę interesów mieszkańców naszej gminy – tłumaczyła radna Mazur. – Ostatnio odbyły się u nas przetargi na dzierżawę gruntów rolnych. Nieruchomości te zakupiły osoby nie będące mieszkańcami gminy.
Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice, wniósł o oddalenie wniosku radnej, bo jak tłumaczył, zanim projekt uchwały znajdzie się w porządku obrad, najpierw musi być sprawdzony przez radcę prawnego. Poradził Mazur, aby trzymała się toku legislacyjnego i konsultowała takie sprawy.
– Nie rozumiem intencji radnej, chce robić aferę z nieafery – stwierdził wójt Radzięciak. – To spoza gminy nikt nie może przystąpić do dzierżawy? Absurd. Jest wystarczająco dużo obostrzeń dotyczących obrotu gruntami rolnymi. Fakt zamieszkiwania na terenie danej gminy nie wystarczy, aby kupić grunt. Ziemię, o której mowa, dwukrotnie wystawialiśmy na sprzedaż, ale nikt nie chciał jej kupić, dlatego ogłosiliśmy dzierżawę. Dotychczasowi dzierżawcy mają pierwszeństwo i mogli składać stosowne oświadczenia o przedłużenie umowy dzierżawy.
Radna argumentowała, że w innych gminach nic nie stało na przeszkodzie, aby przyjęto tego typu uchwały. Ostatecznie jej postulat wpisania projektu uchwały do porządku obrad przepadł (za głosowała tylko Mazur).
Do wymiany zdań pomiędzy Mazur a Radzięciakiem doszło też, gdy radna z Sielca zapytała, dlaczego tak niewiele bobrów odstrzelono (trzy z osiemdziesięciu przewidzianych do odstrzału) i dlaczego nikt nie rozlicza z tego myśliwych. Wójt tłumaczył, że wydaje pozwolenie na odstrzał, ale nie jest w stanie wymusić na myśliwych, aby je skutecznie realizowali.
Gospodarzowi gminy Leśniowice przy okazji przypomniało się, że ostatnio dotarła do niego skarga na radną Mazur, a w zasadzie na jej psy.
– Słyszałem, że pani psy złapały i wlokły sarnę, są na to świadkowie – grupa osób jadących autokarem – stwierdził wójt Radzięciak, wskazując, że psy nie powinny biegać swobodnie po wsi. Radna Mazur odpowiedziała, że to niemożliwe, aby jej psy złapały sarnę.
– Pewnie autokar ze świadkami tej sytuacji pełen był członków PSL-u – stwierdziła radna Mazur.
Zainicjowana przez radną Mazur dyskusja dotyczyła też wartego ponad 12 mln zł projektu, o dofinansowanie którego starają się leśniowscy urzędnicy. Chodzi o zadanie pod nazwą „Zagospodarowanie zdegradowanej przestrzeni publicznej wraz z modernizacją budynków w Majdanie Leśniowskim”. Przedsięwzięcia planowane w Leśniowicach to przebudowa parku, urządzenie placu zabaw i siłowni zewnętrznej, przebudowa budynku byłej lecznicy, gdzie planowane są mieszkania socjalne, zagospodarowanie budynku kuźni na zaplecze stadionu, a także – najbardziej emocjonujące – przebudowa stadionu piłkarskiego, gdzie planowana jest sztuczna nawierzchnia wraz z dojazdami i parkingami. W sąsiednim Majdanie Leśniowskim projekt zakłada zagospodarowanie budynku byłej restauracji (urządzano tam cieszące się popularnością wśród mieszkańców całej gminy dyskoteki) na Centrum Spotkań i Kultur z salą widowiskową. Wniosek przeszedł ocenę formalną, a do końca roku ma być poddany ocenie merytorycznej. Radna Mazur dopytywała, jakie przychody gmina będzie miała z planowanego boiska ze sztuczną nawierzchnią i jak kosztowne będzie jego utrzymanie. Wójt stwierdził, że to przedsięwzięcie ma służyć mieszkańcom i wcale nie chodzi o czerpanie z niego korzyści. – Czyli ma przynieść straty? – dopytywała radna. Wójt stwierdził jednak, że takiego projektu w powiecie chełmskim jeszcze nie było i trzeba trzymać kciuki, aby uzyskał on dotację (około 10 mln zł) i doszedł do skutku.
Interpelacje radnych dotyczyły głównie dróg powiatowych. Wójt zaapelował, aby tego typu sprawy zgłaszać na bieżąco w urzędzie. Za wzór w tej kwestii podał radną Jolantę Harmatę, która również zwróciła uwagę, że rajcy interpelują na sesji w zbyt błahych sprawach. Większość przyjętych uchwał miało charakter formalny i podejmowano je w związku z koniecznością dostosowania gminnych przepisów do zmieniających się ogólnopolskich norm. Radni przyjęli m.in. uchwałę w sprawie okręgów wyborczych, nowego programu opieki nad bezdomnymi zwierzętami, zmiany w budżecie, uchwalili sprawozdania z działalności niektórych jednostek podległych gminie, a także informacje z realizacji gminnego programu dotyczącego przeciwdziałania przemocy w rodzinie. (mo)

UDOSTĘPNIJ