Figurka w ruch, Tatarzy w nogi

15 sierpnia 2018 roku w Kęble koło Wąwolnicy odbyły się uroczystości upamiętniające cud z 1278 roku.


Uroczystą eucharystię dziękczynną w bazylice w Wąwolnicy poprzedziło odsłonięcie i poświęcenie obrazu namalowanego przez pochodzącego z Hrubieszowa malarza – batalistę Stanisława Eugeniusza Bodesa, który stworzył na płótnie artystyczną wizję cudownego zdarzenia. Podczas mszy św. dziękowano Matce Bożej za opiekę nad narodem polskim oraz modlono się za polskie wojsko w dniu jego święta. Po mszy św. na placu różańcowym grupa rekonstrukcyjna z Lublina prezentowała zwyczaje rycerskie w średniowiecznej Polsce w XIII w. W obchodach wziął udział między innymi wojewoda lubelski Przemysław Czarnek oraz parlamentarzyści i samorządowcy.

– Potwierdzeniem wielowiekowego kultu i łask, jakie miały miejsce w przeszłości i jakich doświadczają dzisiejsi pielgrzymi w Wąwolnicy, stała się koronacja cudownej figury Matki Bożej Kębelskiej papieskimi koronami, która odbyła się 40 lat temu, 10 września 1978 roku, w 700-lecie objawień w Kęble – podkreślał w homilii proboszcz wąwolnickiego sanktuarium ks. Jerzy Ważny.

Wspomnianej koronacji dokonał ówczesny ordynariusz lubelski, ks. prof. bp Bolesław Pylak. Zanotowano wtedy między innymi cztery całkowite, potwierdzone przez lekarzy, uzdrowienia z choroby nowotworowej. Od dnia koronacji do dzisiaj udokumentowanych jest w Wąwolnicy ponad 300 doznanych łask.

Opowieść o najeździe Tatarów

Tradycja kultu Matki Bożej w Kęble sięga najazdów tatarskich z końca XIII wieku. Kronika parafialna przechowała do dzisiaj opowieść z 1278 roku. Po spustoszeniu Lublina w pierwszych dniach września Tatarzy ruszyli w kierunku Wąwolnicy (lokalna legenda przypisuje powstanie tej miejscowości królowi Krakowi. Jej nazwa wywodzi się od „wąwel, wawel”, co oznaczało kiedyś ‘wzgórze otoczone wodą’.)

Bitwa toczyła się w Kęble obok Wąwolnicy. Tatarzy zgromadzili przy drodze wojenne łupy i jeńców, a pośród nich figurkę Matki Bożej, którą ustawili na przydrożnym kamieniu i z której sobie drwili. Wkrótce jednak najeźdźcy przegrali jedną z dużych bitew, a wtedy nad Matką Bożą ukazała się jasność i figura zaczęła unosić się do góry. Stanęła na lipie na przeciwległej górze, jakby uchodząc z rąk niewiernych. Przerażeni tym faktem Tatarzy rzucili się do ucieczki, łupy zostawili, a liczni jeńcy odzyskali wolność. W miejscu objawienia dziedzic Wąwolnicy Otton Jastrzębczyk zbudował drewnianą kaplicę, w której umieszczono cudowną figurę.

Do słynącej cudami figury zaczęli ciągnąć pielgrzymki. Wtedy patronat nad kościółkiem objęli ojcowie benedyktyni, związani z Wąwolnicą od XI w. Widząc, jakich łask doznają pielgrzymi, poinformowali o tym swojego przełożonego ze Świętego Krzyża.

O. Chrystyn Mirecki wyjednał w Stolicy Apostolskiej zgodę na przewiezienie cudownej figury do kościoła pod wezwaniem Świętego Wojciecha w Wąwolnicy jako okazalszego miejsca. W dniu 8 września 1700 roku, podczas święta Narodzenia NMP, za zgodą papieża Innocentego XII przeniesiono figurkę z Kębła do kościoła parafialnego w Wąwolnicy.

Dziś w sanktuarium podziwiać można replikę figurki Matki Bożej Kębelskiej, która zasłynęła cudami. Zachowana do naszych czasów figura pochodzi z ok. 1440 roku. Została wykonana z pnia lipowego o wysokości 85 cm i rozpiętości w najszerszym miejscu 27 cm, w nieznanej bliżej pracowni śląskiej lub pomorskiej. Jest dziełem z tzw. cyklu Pięknych Madonn, których prototypem była kamienna rzeźba z Vimpergu.

W Kęble pozostał kamień, na którym stała cudowna figura. Jest tam zresztą do dzisiaj, otoczony murami nowej kaplicy. Projekt jej wybudowania narodził się w 2008 roku w 30. rocznicę koronacji cudownej figury MB Kębelskiej, a także w 50 rocznicę sakry biskupiej i 30. rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową św. Jana Pawła II, . Kaplica to dziękczynne wotum za obecność Matki Bożej w Wąwolnicy i za wszystkie łaski udzielane za Jej pośrednictwo przez Boga mieszkańcom i pielgrzymom. Jest to także dziękczynienie za dar Jana Pawła II. Przedtem stała tu uboga kapliczka wybudowana przez ociemniałego starca Franciszka Klempińskiego, który odzyskał wzrok za pośrednictwem MB Kębelskiej.

Złota Księga Łask

Do Wąwolnicy przybywają pielgrzymi świeccy i duchowni, młodzi i starzy, chorzy i uzdrowieni. Przychodzą, aby modlić się w przeróżnych intencjach dziękczynnych i błagalnych. Wierzą, że ich prośby będą wysłuchane. Zostawiają w kaplicy liczne wota. Złota Księga Łask Matki Bożej Kębelskiej zapełnia się nowymi wpisami. Zawiera ona podziękowania za ocalone życie, odzyskane zdrowie i opiekę Matki Bożej w trudnych sytuacjach. Do sanktuarium przybywają całe rodziny. Przynoszą tu wszystkie swoje prośby i żale, i często, jeśli jest taka wola Boga, wracają tu z wdzięcznością.

W dowód uznania dla sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej św. Jan Paweł II, 18 lipca 2001 roku nadał kościołowi pw. Świętego Wojciecha w Wąwolnicy godność bazyliki mniejszej. Warto tu przypomnieć, że początki wąwolnickiej parafii sięgają XI i pierwszej poł. XII w., zaś pierwsza wzmianka o niej pochodzi z 1325 roku. W średniowieczu w Wąwolnicy istniały dwa kościoły parafialne: pw. św. Wojciecha (dawna kaplica MB Kębelskiej) i św. Marii Magdaleny (na terenie obecnej szkoły). Z 1342 roku pochodzi akt erekcji, powołujący w miejsce kaplicy grodowej parafialny kościół św. Wojciecha. Jan Długosz wskazuje, jako jego fundatora Kazimierza Wielkiego. Patronat nad kościołem został przekazany w 1458 roku ojcom benedyktynom i trwał do kasaty zakonu w XIX w.

W każdą czwartą sobotę miesiąca w sanktuarium MB Kębelskiej odprawiane jest nabożeństwo o zdrowie duszy i ciała, czyli uzdrowienie wewnętrzne i zewnętrzne. Na mszy św. zbiorowej o godz. 18 błogosławione są leki oraz święci się wodę, sól, olej i dewocjonalia. Intencje można pozostawić w skrzynce w kaplicy lub bezpośrednio przed mszą św. przynieść do zakrystii. Tradycyjnie w pierwszą sobotę września wyruszy z Lublina do Wąwolnicy piesza pielgrzymka. Pielgrzymi będą uczestniczyli w uroczystościach z okazji 40. rocznicy koronacji cudownej figury.

Elżbieta Kasprzycka