Globus nie dla narciarzy

W sezonie 2018/2019 stok narciarski na Globusie nie zostanie uruchomiony. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który jest jego zarządcą, przekonuje, że działalność jest nieopłacalna. Tłumaczenie spółki nie przekonuje jednego z radnych klubu Krzysztofa Żuka. a także wielu lubelskich narciarzy, zwłaszcza tych początkujących, bo stok doskonale nadawał się do nauki jazdy na nartach.


Stok działał przez kilka ostatnich lat. W tym sezonie nie zostanie uruchomiony, o czym MOSiR poinformował na swojej stronie internetowej. To zastanawiające, gdyż np. w oddalonym o 30 kilometrów od Lublina Rąblowie panują doskonałe warunki narciarskie. „Temperatura w mieście jest o 2-3 stopnie Celsjusza wyższa niż na terenach leżących wokół miasta.

Dodatkowo armatki śnieżne na stoku Globus Ski są zasilane wodą ze studni głębinowej, która jest o kilka stopni cieplejsza od wody z otwartych zbiorników, jakimi dysponują stoki usytuowane na otwartej przestrzeni. To sprawia, że zarządcy konkurencyjnych stoków mogą rozpoczynać naśnieżanie i utrzymywać warstwę śniegu nawet w czasie, gdy w Lublinie nie jest to możliwe” – czytamy w komunikacie.

Do sprawy odniósł się radny Marcin Nowak z klubu Krzysztofa Żuka. – W mojej ocenie argumentacja zawarta na stronie internetowej (MOSiR-u – przyp. aut.) nie jest wyczerpująca – skomentował sytuację radny i skierował interpelację do prezydenta. MOSiR powołuje się na względy finansowe. W sezonie 2017/2018 działalność obu wyciągów kosztowała ponad 436 tysięcy złotych, ale przyniosła jedynie 29 tysięcy złotych przychodu.

Strata przekroczyła zatem 400 tysięcy złotych. Warto jednak zauważyć, że stok działał zaledwie przez 15 dni. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji „w ramach rekompensaty” zadeklarował, że na górce powstanie wielofunkcyjny tor rowerowy. – Prowadzimy intensywne rozmowy z przedstawicielami środowisk rowerowych, a także lubelskich klubów sportowych, które są zainteresowane zaangażowaniem się w ten projekt – przyznają władze spółki.

Wstępny projekt zakłada stworzenie trzech tras o różnym stopniu trudności. – Czy letnia i zimowa działalność wzajemnie się wykluczają? – zastanawia się Marcin Nowak.

Grzegorz Rekiel