Górale za półmetkiem sezonu

Drugie i trzecie miejsca w klasie E-I-2000 Jarosława Adamiaka oraz najniższy stopień podium Rafała Michalczaka, startującego w A/PL-1600, – to lubelskie zdobycze w 8. Wyścigu Górskim Limanowa–Przełęcz pod Ostrą 2016, w ramach którego rozegrano m. in. VII i VIII rundę Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Tuż za półmetkiem sezonu Adamiak umocnił się na trzeciej lokacie w klasyfikacji klasy. Z kolei Michalczak jest czwarty, ale traci do poprzedzającego kierowcy zaledwie dwa punkty.
Trasa dla odważnych, jak często określany jest wyścig w Limanowej, bardzo przypadła do gustu Adamiakowi startującemu hondą civic w barwach A. Kieleckiego. Tutaj liczą się umiejętności, a niekoniecznie moc wyścigówki. W aucie wykonane są wszystkie zakładane na ten sezon modyfikacje, jednak to zbyt mało, by walczyć o zwycięstwo. W najbliższych planach jest zakup lekkiego zbiornika paliwa. Konkretnym krokiem do przodu byłaby sekwencyjna skrzynia biegów – komentował Jarek przed zawodami. Obsada klasy E-I-2000 zwiększyła się z czterech do sześciu kierowców, jednak nie zmieniło to układu sił w czołówce. Jedynie w sobotę, po pierwszym podjeździe wyścigowym, prowadzący Karol Krupa (renault clio) mógł mieć obawy o swoją pozycję po tym, jak Adamiak zbliżył się do niego w wynikach na 2,5 sekundy. W kolejnej próbie był szybszy od lublinianina o ponad 5 sekund, a w niedzielnych zmaganiach dystans ten liczył już 6-7 sekund. Lider klasyfikacji Szymon Piękoś (honda civic) w pierwszym dniu miał awarię silnika, na czym skorzystał Jarek. Wskakując na drugi stopień podium, w niedzielę nasz kierowca musiał zadowolić się trzecią lokatą, za zawodnikami z A. Małopolskiego. Warto podkreślić, że Adamiak wyraźnie poprawił tempo jazdy: trasa w Limanowej była aż o 2 kilometry dłuższa od tej z poprzedniego wyścigu w Małastowie, a mimo to lublinianin na mecie podjazdów notował podobne straty czasowe do liderów.

Rafał Michalczak, kolejny debiutant w Limanowej, pierwsze podjazdy pojechał wyjątkowo ostrożnie, to kolejna, nowa dla mnie trasa, niestety w sobotę padało, co na tak wymagającym odcinku nie było ułatwieniem. Na dodatek opony na deszcz nie spisywały się najlepiej i auto „pływało” po mokrym asfalcie – relacjonował zawodnik A. Chełmskiego startujący hondą civic. Pod nieobecność klubowego kolegi – Tomka Bartoszka, który naprawia wyścigówkę po „dzwonie” w Małastowie, wydawało się, że Rafał pewnie ulokuje się w czołowej trójce klasy, jednak sobotnie podjazdy wyścigowe, ze wskazanych wyżej powodów, kończył odpowiednio z piątym i trzecim wynikiem, co po zsumowaniu czasów dało, niestety, ostatnią, piątą lokatę w A/PL-1600. W drugim, słonecznym dniu zawodów Michalczak wypadł znacznie lepiej: był trzeci i czwarty, co ostatecznie pozwoliło mu wywalczyć „brąz” w końcowych wynikach. Dosyć niespodziewanie dwukrotnie na podium meldował się po raz pierwszy startujący w tym sezonie Mieczysław Kalczyński (A. Śląski, peugeot 106). Klasą dla siebie pozostał lider klasyfikacji – Arkadiusz Borczyk (A. Małopolski, honda civic), bijąc rywali o kilkanaście sekund na podjeździe. Emocjonująco zapowiada się walka w kolejnych rundach, bowiem kierowców z miejsc 2-5 dzieli zaledwie 7 punktów.
Kolejne zawody GSMP zostaną rozegrane w ostatni weekend lipca w słowackich Banovcach.
Z Limanowej
Łukasz Głowacki

Wyniki
VII runda GSMP: 1. Igor Drotar (SVK, skoda fabia) czas 4:34,506, 2. Waldemar Kluza (A. Beskidzki, ford fiesta) +1,423, 3. Dubai (Stow. MSG, mitsubishi lancer) + 14,996, 15. Adamiak + 46,270 (2. E-I-2000), 44. Michalczak + 1:36,678 (5. A/PL-1600).
VIII runda GSMP: 1. Drotar 4:31,215, 2. Robert Steć (A. Rzemieślnik, lola B02/50) +1,419, 3. Kluza +4,633, 15. Adamiak +42,497 (3. E-I-2000), 37. Michalczak +1:25,547 (3. A/PL-1600).
Klasyfikacje (po 8 z 14 rund) klasa E-I-2000: 1. Piękoś 50, 2. Krupa 46, 3. Adamiak 34; klasa A/PL-1600: 1. Borczyk 39. 2. Bartoszek 22, 3. Paliga 21, 4. Michalczak 19.