Gotowi zabić za cukier

Za sprawą tylko jednego zamieszczonego w internecie filmiku Chełm stał się sławny na całą Polskę. Ale taka popularność to wstyd. „Promocja cukru w Carrefourze” obnażyła najgorsze oblicza chełmian.

„Cukier krzepi”, „Matko, nie żałuj cukru”, „Cukier to najskuteczniejszy środek odżywczy” – te hasła reklamowe, mimo że powstałe jeszcze w latach 30. XX w., nie straciły na ważności. Bo gdy w poniedziałek (20 lutego) na jeden dzień Carrefour obniżył cenę 1 kg cukru z 2,99 zł na 1,99 zł – chełmianie oszaleli.
„Ludzie, k***a, zadusicie mnie!”, „Przepuśćcie mnie, k***a, co robicie?”. To, co działo się w chełmskim Carrefourze, przechodzi ludzkie pojęcie. Tłum rozgorączkowanych klientów przepycha się, by dostać się do palet z promocyjnym cukrem. Taranują wszystko, co stoi im na drodze – półki sklepowe, asortyment, a nawet siebie nawzajem. Jedna kobieta podpiera się ręką o półkę, drugą łapie się za serce, ledwo dyszy i patrzy przed siebie błagalnym wzrokiem. Druga kobieta upada pod natarciem pozostałych. Nikt nawet nie zwraca na nią uwagi – ludzie przechodzą po niej i napierają dalej. Klną, rozpychają się łokciami jak opętani i wyrywają sobie z rąk opakowania z białym proszkiem za 1,99 zł. Wystawione również w promocji Pampersy lądują na podłodze. Kompletny chaos, demolka i walka o przetrwanie lub – jak nazwały to ogólnopolskie media „Dantejskie sceny”. To wszystko widać na filmiku, który jeszcze w poniedziałek ukazał się w internecie. Wideo momentalnie stało się hitem „sieci”, a do piątku (24 lutego) miało prawie 600 tys. wyświetleń. Aż trudno uwierzyć, że chodziło tylko o cukier…

Na oko 99% walczących o towar klientów to osoby starsze, po 65. roku życia. „W autobusie nie mogą ustać, a tu mają siłę się bić o cukier. Młodym wypominają brak kultury, a sami zachowują się jak bydło” – komentowali internauci. Inni zaczęli się zastanawiać, jak skrajna w Chełmie musi panować bieda, skoro ludzie gotowi są na wszystko, aby oszczędzić 1 zł. Janusz Korwin Mikke, na swoim profilu na Facebooku, skomentował to tak: „W Polsce jest sporo biedy – ale w Chełmie chyba wyjątkowo. Setki ludzi straciły czas, powstały straty materialne, na szczęście nikt nie został stratowany na śmierć. W efekcie tańszy cukier trafił nie do biednych, tylko do posiadaczy silniejszych ramion i większego sprytu”.
– Wydarzenia z Chełma miały incydentalny charakter i w sklepie nie odnotowano większych strat – zapewnia mimo wszystko Maria Cieślikowska, rzecznik prasowy Carrefour Polska.
Łącznie sprzedano prawie 1,5 tony cukru. Oznacza to, że dzięki cukrowi na chełmianach Carrefour zarobił tego dnia niespełna 3 tys. zł. A co z tego, poza wstydem na cały kraj, mają chełmianie? Jedni zapas białego proszku na rok, inni siniaki na całym ciele. (pc)