Groźby, wyzwiska i biżuteria w sedesie

Za długotrwałe znęcanie nad swoją konkubiną odpowie 30-latek z ul. Przemysłowej w Chełmie. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o areszt dla oprawcy, który bił, zastraszał i znieważał swoją partnerkę. Jej złotą biżuterię utopił w sedesie.

 

Tomasz B. większość czasu spędzał u swojej 30-letniej konkubiny, w jej mieszkaniu przy ul. Nadrzecznej w Chełmie. Wszystko układało się w miarę dobrze, do czasu. Jak ustalili śledczy, przez lipiec i sierpień znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją partnerką. Dodatkowo 30-latkowi zostały zarzucone konkretne czyny: B. groźbami wymusił na kobiecie, by ta oddała mu swój zloty łańcuszek, po czym wyrzucił go do toalety i spuścił wodę. Siłą zrywał z niej też pierścionki i bransoletki, usiłował zabrać kobiecie torebkę z pieniędzmi, aż wreszcie groził, że jeśli nie da mu 3 tys. zł, to zabije ją bez wahania.
W ubiegły piątek (7 października) Prokuratura Rejonowa w Chełmie wystąpiła z wnioskiem o areszt tymczasowy dla B. Siedział on już w więzieniu, odpowiadał też za posiadanie narkotyków w celi. 30-latka, nad którą się znęcał przez wakacje, nie ma szczęścia do mężczyzn. Swojego poprzedniego konkubenta również podała o znęcanie się. (pc)