Grozili zabójstwem. Mieli nóż i siekierę

Trzej uzbrojeni mężczyźni zajechali nocą na parking za młodymi mieszkańcami gminy Żmudź. Tam, z siekierą i nożem w dłoniach, grozili ofiarom zabójstwem i żądali oddania kluczyków do samochodu. Policja zatrzymała dwóch z trzech sprawców.

Co się dzieje w tym mieście? Czy doszło do tego, że strach po zmroku wyjść z domu? Policjanci zajmujący się sprawą nożownika z Łącznej nie ustalili jeszcze tożsamości sprawcy ataku na młodego chłopaka, a już doszło do kolejnej napaści „NN” z użyciem niebezpiecznego narzędzia, a nawet narzędzi.

W nocy z piątku na sobotę (26/27 czerwca) dwaj młodzi mieszkańcy gminy Żmudź wezwali policję po tym, jak na parkingu przed hotelem „Kamena” w Chełmie zostali zaatakowani przez nieznanych ich mężczyzn. Uzbrojeni w nóż i siekierę napastnicy zażądali wydania im kluczyków od samochodu. Grozili, że zabiją młodych.

Wysłany w rejon al. Armii Krajowej patrol szybko namierzył dwóch z trzech odpowiadających rysopisowi mężczyzn. Byli pijani, mieli też przy sobie nóż i siekierę. Na widok policjantów sprawcy zaczęli uciekać, szybko jednak zostali zatrzymani i obezwładnieni. Mundurowi zabezpieczyli oba niebezpieczne narzędzia.

Ustalono, że około północy młodzi mieszkańcy powiatu (18 i 19 lat) zajechali na parking „Kameny”. Za nimi wjechał inny samochód, z którego wyskoczyli trzej mężczyźni i rzucili się w stronę nastolatków. W pewnym momencie jeden z nich wyrwał z samochodu radio i głośnik. Wykorzystując moment, młodzi uciekli pieszo. W bezpiecznej odległości od samochodu i uzbrojonych szaleńców zadzwonili pod numer alarmowy 112, a potem wrócili po samochód, licząc, że bandyci już się oddalili.

Zatrzymani to 26-latek z Chełma i 33-latek z województwa świętokrzyskiego, obaj notowani w przeszłości za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, wolności oraz mieniu. Zostali osadzeni w policyjnym areszcie, a następnego dnia doprowadzeni do prokuratury z wnioskiem o areszt tymczasowy. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego przedmiotu grozi im kara do 15 lat pozbawienia wolności. Prawdopodobnie odpowiedzą też za przymuszanie do określonego zachowanie, a jeden z nich za jazdę pod wpływem alkoholu. Trzeci z bandziorów wciąż jest poszukiwany. (pc)