Hałas przeszkadzał

Chełmscy urzędnicy wygasili wydaną w kwietniu br. decyzję środowiskową firmie, która na ul. Rampa Brzeska zajmuje się suszeniem wytłoków owocowych. Postanowienie nie jest prawomocne. Przedsiębiorca ma prawo w ciągu 14 dni od daty otrzymania korespondencji z magistratu odwołać się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Działająca od kwietnia br. przy ul. Rampa Brzeska suszarnia wytłoków owocowych od samego początku wzbudzała kontrowersje. Okoliczni mieszkańcy skarżyli się na smród, który zwłaszcza latem był nie do wytrzymania. Polskie prawo nie określa jednak norm odoru i nie można było w tej sprawie wszcząć żadnego postępowania.
Sąsiadom dokuczał też hałas. Kontrolę w tym zakresie przeprowadził Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który stwierdził m.in. przekroczenie dopuszczalnych norm hałasu, a także nieszczelność konstrukcji, która skutkowała zapyleniem powietrza.
– Gdy przedsiębiorca ubiegał się o decyzję środowiskową, w karcie informacyjnej przedsięwzięcia zaznaczył, że nie będą przekroczone normy hałasu – mówi Irena Żółkiewska, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w chełmskim magistracie. – W innym przypadku musiałby sporządzić raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, a ponieważ plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru przy Rampie Brzeskiej nie przewiduje działalności uciążliwych, przedsiębiorca nie uzyskałby decyzji środowiskowej.

Po wynikach kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska chełmscy urzędnicy rozpoczęli postępowanie administracyjne zmierzające do wygaszenia decyzji środowiskowej dla całego przedsięwzięcia. Taka zapadła 28 października. Z góry można było przypuszczać, że będzie ona niekorzystna dla przedsiębiorcy. – Wydaliśmy decyzję, która uchyla decyzję środowiskową z kwietnia br. – wyjaśnia Irena Żółkiewska. – Właściciel suszarni ma 14 dni od daty odbioru korespondencji z urzędu na złożenie odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Jak ustaliliśmy, przedsiębiorca miał do końca października czas na uregulowanie stanu formalno-prawnego w zakresie wprowadzania gazów i pyłów do powietrza. Takie zalecenie wydał WIOŚ. Jak mówi dyrektor Żółkiewska, właściciel suszarni nie zrobił tego w określonym terminie.

Dyrektor Żółkiewska potwierdza również fakt, że Prokuratura Rejonowa w Chełmie zwróciła się do urzędników o kserokopie dokumentów dotyczących wydanej dla suszarni decyzji środowiskowej, ze względu na prowadzone w tej sprawie postępowanie. Tymczasem właściciel firmy w piśmie do naszej redakcji, stwierdził, że: „…sprawy tej nie bada prokuratura rejonowa w Chełmie, a śledczy nie zwrócili się do urzędników o udostępnienie dokumentacji…”. (ptr)