Halerz znika po medialnej burzy

Przygoda Jędrzeja Halerza w chełmskim szpitalu dobiegła końca. Zatrudniony tam niedawno partner posłanki PiS Moniki Pawłowskiej przeszedł już po placówce z tzw. obiegówką, czyli dokumentem służącym do rozliczenia pracownika przy odejściu z pracy.

O zatrudnieniu Jędrzeja Halerza pisaliśmy kilka tygodni temu. Informację przekazali nam pracownicy szpitala, którzy nie kryli zdziwienia, że w lecznicy mającej od lat poważne problemy finansowe znalazło się miejsce dla kolejnej osoby kojarzonej ze środowiskiem PiS. Halerz w uzupełniających wyborach na wójta Wojsławic startował jako „jedyny kandydat popierany przez PiS”. W trakcie kampanii wspierali go nawet: były premier Mateusz Morawiecki, marszałek województwa lubelskiego i radni do sejmiku z PiS. Ale mieszkańcy postawiali na „swojego” kandydata.

Wkrótce okazało się, że niedoszły wójt dostał pracę w chełmskim szpitalu. Trafił do administracji, gdzie zajmował się m.in. obsługą szpitalnego facebook. Publikacja wywołała ogromne poruszenie. A temat podchwyciły ogólnopolskie media, m.in. portal Onet.pl oraz „Gazeta Wyborcza”. Fora internetowe i sekcje komentarzy pod artykułami aż gotowały się od krytycznych wpisów. Ludzie komentowali, że wszelkie granice zostały złamane, że publiczne instytucje są traktowane jak miejsca do zatrudniania partyjnych działaczy i ich bliskich. Chyba ta krytyka i presja społeczna spowodowały, że Halerz musiał rozstać się ze szpitalem. Nowy pracownik pojawił się w administracji z obiegówką, która podpisuje się, rozstając się z miejscem pracy. Co skłoniło Halerza do rezygnacji? Niektórzy plotkują, że były naciski „z samej góry” PiS. (reb)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Najnowsze Wydanie
2026-11-02 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę