Hetman skuteczniejszy

KŁOS GMINA CHEŁM – HETMAN ZAMOŚĆ 1:3 (0:0)


0:1 – Bednara (56), 1:1 – Król (72 rożny), 1:2 – Kanarek (79), 1:3 – Myśliwiecki (90+3).
KŁOS: Porzyc – Stepaniuk (85 Adamski), Poznański, Kowalski, Wojciechowski, Flis, Wyrostek (80 Bańkowski), Bala, Bryk (52 Gierczak), Wałczyk (70 Król), Drzewicki.
– Tego meczu nie powinniśmy przegrać, z przebiegu spotkania remis byłby najbardziej sprawiedliwym wynikiem – mówi Andrzej Krawiec, trener Kłosa.

Pierwsza połowa, w opinii szkoleniowca była na remis. – Hetman miał lekką przewagę w polu, częściej operował piłką, jednak nic z tego nie wynikało. Stworzył jedną bardzo groźną okazję pod bramką Bartka Porzyca, na szczęście jej nie wykorzystał. Mój zespół również mógł strzelić gola. Stuprocentową sytuację zmarnował Łukasz Drzewicki. Z dwóch metrów, mając pustą bramkę, trafił w poprzeczkę.

Po zmianie stron goście strzelili gola. – Popełniliśmy błąd, Hetman to wykorzystał i było 0:1. Należy dodać, że Bartek Porzyc cały mecz grał na środkach przeciwbólowych – opowiada A. Krawiec. Kłos podjął walkę i w 72 min. doprowadził do remisu. Rzut rożny wykonywał wprowadzony dwie minuty wcześniej na boisko Paweł Król. Kopnięta piłka nieoczekiwanie bezpośrednio wpadła do siatki. W 79 min. Hetman, zdaniem trenera Krawca, zdobył kontrowersyjnego gola. – Padł strzał na bramkę, Bartek odbił piłkę, sędzia uznał, że futbolówka przekroczyła linię bramkową i wskazał na środek.

Trudno mi powiedzieć, czy tak było naprawdę. Poszliśmy do przodu, by wyrównać. W doliczonym czasie mieliśmy rzut wolny. Cała drużyna znalazła się w polu karnym, nawet bramkarz Porzyc. Ktoś odbił piłkę, goście skontrowali nas i zdobyli trzeciego gola. Hetman wygrał, ale niczym szczególnym nie wyróżnił się. Po prostu był skuteczniejszy – dodaje A. Krawiec.
Przed Kłosem dwa bardzo trudne mecze, w Werbkowicach z Kryształem 1 maja oraz w sobotę 5 maja u siebie z rezerwami Górnika Łęczna o 16.00. (s)