Hokejowy wynik

UNIA BIAŁOPOLE – HETMAN ŻÓŁKIEWKA 4:4 (1:2)


0:1 – Rycerz (7), 0:2 – Rycerz (17), 1:2 – Zdybel (18), 2:2 – Oleszczuk (56 karny), 2:3 – Rycerz (58), 2:4 – Więckowski (61), 3:4 – Mazur (72), 4:4 – Liaszuk (86).

UNIA: Wasyniuk – Bureć, A. Oleszczuk, Smoła (60 Cor), Raśkiewicz, Zdybel, Łukaszewski (54 Liaszuk), Steciuk, Poterucha (72 Piekaruk), K. Oleszczuk, Mazur. Trener – Waldemar Kogut.

HETMAN: Ścibak – Goś, Wanielista, Widz, Gaworski, Małek (86 Szoździński), Rycerz, Puchala (88 Basiak), Krzysztoń, Więckowski, Kapłon (70 Grzegórski). Trener – Piotr Kapłon.

Kibice w Białopolu obejrzeli ciekawe widowisko, obfitujące w sytuacje podbramkowe i gole. Hetman dwa razy prowadził różnicą dwóch bramek, ale meczu nie wygrał. – Taka jest piłka. Przy stanie 4:2 Rafał Małek miał wyborną sytuację do zdobycia piątego gola. Gdyby trafił do siatki, pewnie wracalibyśmy do Żółkiewki z trzema punktami. A tak mamy remis, choć z przebiegu gry sprawiedliwy, bo Unia też miała swoje sytuacje – mówił po meczu Andrzej Koprucha, kierownik drużyny Hetmana. Hat-tricka ustrzelił Michał Rycerz.

Zespół gospodarzy w niedzielne popołudnie pokazał charakter. – Dwa raz goniliśmy wynik, bo rywal prowadził różnicą dwóch goli i się udało. Traciliśmy gole po prostych błędach. W samej końcówce mogliśmy zdobyć zwycięską bramkę, bo dobrą okazję miał Paweł Mazur. Remis nie krzywdzi jednak żadnej z drużyn. Hetman też nam zagrażał, stwarzał okazje. W sumie ciekawe spotkanie – ocenił Jan Ostrowski, prezes Unii Białopole. (r)